środa, 28 maja 2008

Chrum, chrum ...

Religia islamska, tak samo jak religia żydowska, zabrania spożywania wieprzowiny traktując świnie, jako zwierzęta nieczyste. Dlatego przed przyjazdem tutaj, jeszcze w Warszawie, pożegnaliśmy się z ostatnim schabowym i szynką. W Egipcie oprócz muzułmanów mieszkają także Koptowie, którzy jako i my są chrześcijanami, więc schabowe nie są dla nich tematem tabu. Taka wiedza stanowiła dopiero pierwszy krok na tropie wieprzowiny. Kolejnym krokiem było zasięgnięcie porady u źródła. Znajomy Egipcjanin wyznania koptyjskiego miał nam wskazać właściwą lokalizację sklepu, ale zapomniał ... Na szczęście inny znajomy, tym razem Irlandczyk, natychmiast i w kilku zdaniach objaśnił, jak trafić do skarbu :) Trop był następujący: odszukać ulicę 9. w Maadi, odnaleźć chińską restaurację, skręcić w prawo i już! Gdy dotarliśmy na miejsce nasza radość była taaaaak ogromna, jak odległość od ryjka do końca ogona!


Aby nie było problemów z komunikacją napisy są także w języku polskim :)

1 komentarze:

Kamila Budrewicz pisze...

w Turcji - w której 90 % ludzi to także muzułmanie - 'zakaz' jedzenia mięsa wieprzowego jest regularnie łamany... Coraz częściej można zauważyć sklepy o nazwach "PORK", "PORK SHOP" itp ;] Jak się okazuje - powiązano zakaz jedzenia wieprzowiny z religią (zwierze grzeszne, nieczyste) - dla samego bezpieczeństwa wyznawców i ich zdrowia - kiedyś nie było chłodziarek a takie mięso w ciepłym klimacie szybciej się psuje i może powodować choroby :)