sobota, 17 maja 2008

Z notatnika Chrisa: Underground people

Wybraliśmy się na południe, 100km od Kairu, aby zobaczyć dwie piramidy. Jechaliśmy autostradą, która prowadzi do Al Fajum i gdzieś po 20km zobaczyłem za oknem ciekawie wyglądające osiedle domków parterowych. Wszystkie ładnie zdobione, architektura klasyczno-egipska, tyle tylko, że na środku zupełnego odludzia, bez drzew - zupełna pustynia wokół. Zapytałem kierowcę co to za osiedle a on odpowiada: "Here underground people".



Już zaczęła kiełkować w mojej głowie myśl o podziemnych miastach, kiedy okazało się, że to ... cmentarz - taki zwyczajny, egipski. Czar prysł.

0 komentarze: