sobota, 21 czerwca 2008

Z notatnika Chrisa: Chrześcijański weekend w muzułmańskim kraju

Współczesny Egipt kojarzony jest głównie z religią muzułmańską, ale zachował się tutaj znaczący odłam chrześcijaństwa pod postacią wyznania koptyjskiego. Koptowie stanowią około 10 proc. mieszkańców Egiptu i utrzymują na tych ziemiach chrześcijaństwo od niemal 2000 lat. Zazwyczaj byli prześladowani lub przynajmniej marginalizowani. Działo się tak od czasów Cesarstwa Rzymskiego i dzieje się tak czasami i dziś, choć obecnie konflikty z muzułmanami są sporadyczne i nie mają wpływu na stosunki między obiema grupami wyznaniowymi.

Okazało się, że dzielnica koptyjska w Kairze oddalona jest od naszej dzielnicy zaledwie o 4 przystanki metra, tak więc w piątek wybraliśmy się właśnie tam. Po wyjściu z przystanku metra stanęliśmy przed wejściem do „Zawieszonego Kościoła”. Jest to świątynia postawiona na dawnej bramie wodnej z czasów rzymskich, która wisiała kiedyś nad wodą wsparta na murach dawnej rzymskiej budowli. Wewnątrz kościół jest niejako połączeniem kościoła katolickiego z jego ławkami i amboną, z kościołem prawosławnym, w którym zawsze ołtarz odgrodzony jest specjalną kurtyną i ukryty przed wzrokiem wiernych.



Koptowie na wewnętrznej częsci nadgarska mają wytatuowany znak krzyża (więcej), aby odróżniać się od tutejszej większości muzułmańskiej. Wytatuowanie krzyża zostało również zaproponowane Ani - no bo skoro jest chrześcijanką, to krzyż musi być, a podobno tatuaż robi się na miejscu.

Po wyjściu z kościoła i zakupieniu breloczka z „ruszającym się” obrazkiem dla Wojtka, poszliśmy kawałek dalej i postanowiliśmy sprawdzić, co kryje wejście, które wyglądało niemal jak wejście do piwnicy. Okazało się, że jest to wejście do starej koptyjskiej dzielnicy z jej klasycznymi bardzo wąskimi ulicami. Najpierw minęliśmy ogromny sklep z pamiątkami dla każdego i na każdą okazję, ale dalej trafiliśmy już do kolejnych kościołów. Wyglądają one podobnie, ale za każdym razem moją uwagę przykuwał sposób, w jaki tutejsi chrześcijanie się modlą. Wykonywane gesty do złudzenia przypominały te, które widuje się u muzułmanów. Ciekawe czy obie religie w tym względzie przeniknęły się nawzajem? Po wyjściu z kościoła św. Katarzyny postanowiliśmy sprawdzić jeszcze, co kryje się w zaułku za tym kościołem. To co zobaczyliśmy było swego rodzaju dzielnicą cmentarną. Są tu zwykłe ulice, a pośród nich grobowce wyglądające czasami jak jednorodzinne budynki mieszkalne.



* * *
Przeczytaj także:
Koptowie - potomkowie faraonów
Klasztory w Wadi Natrun
Klasztor św. Antoniego

1 komentarze:

Anonimowy pisze...

Koptowie byli pierwszymi chrzescijaninami. To od ich religii wywodza sie inne odlamy tj. prawoslawie itp. Sa oni rownierz lacznikiem pomiedzy kultura i religia staroegipska a dzisiejszym chrzescijanstwem. Uwaza sie bowiem iz motyw Matki Boskiej z Jezusem na rekach wywodzi sie od wizerunku Izydy i malego Horusa.