piątek, 4 lipca 2008

Miasto anten

Wszystkie kairskie budynki obwieszone są dwoma rodzajami przedmiotów. Pierwsze z nich to klimatyzatory i jest to całkiem zrozumiałe, a rzecz druga - anteny satelitarne. Jak widać na załączonym zdjęciu wydaje się, że każda rodzina zainstalowała swoją antenę. Dla wszystkich nacji bliskowschodnich i północno-afrykańskich dostępne są dzięki temu wszystkie kanały w języku arabskim, którym posługują się ludzie we wszystkich tych krajach (poza Iranem).



Wróćmy jednak do anten – teoria Chrisa mówi, że brak anten zbiorczych spowodowany jest jednym faktem: kto miałby o taką instalację dbać? W Egipcie każdy dba o siebie samego w znacznie większym stopniu niż w Europie, czy Ameryce Północnej. Z tego więc powodu każdy woli mieć własną antenę satelitarną, sam dba o własne mury mieszkania nawet jeśli mieszkanie jest w bloku, no i oczywiście klimatyzacja też musi być we własnym zakresie. Właśnie dowiedziałam się od naszego kierowcy, że własna antena satelitarna to także element budujący prestiż, podkreślający status materialny (mnie na to stać!) Mam wrażenie, że podobne podejście mieliśmy w Polsce jakiś czas temu, kiedy telewizja satelitarna była nowością i własny "talerz" na balkonie był synonimem luksusu.

0 komentarze: