poniedziałek, 25 sierpnia 2008

Aby język giętki powiedział wszystko, co pomyśli głowa

Ze znajomością języka angielskiego u Egipcjan jest różnie. Oczywiście wszyscy znają zwroty:
- Welcome to Egypt! wymawiane z ogromnym uśmiechem na twarzy :)
- What’s your name? (Jak masz na imię?)
- Where are You from? (Skąd pochodzisz?)
i w większości przypadków na tym znajomość języka się kończy.

Dzisiaj chciałam kupić Ramadanową lampę do ogrodu. Na pytanie „How much?” (Ile?) otrzymałam odpowiedź „two thirty”
(dwa trzydzieści). Dwieście trzydzieści ???!!!
Przecież te lampy kosztują od 60 do 100 funtów egipskich (25 – 40 złotych).

Okazało się jednak, że sprzedawca nie znał słowa „sześćdziesiąt” po angielsku, więc posłużył się takimi jakie znał. W jego rozumieniu było to „dwa razy trzydzieści” :)


Druga lampa od lewej jest już w naszym ogrodzie

0 komentarze: