piątek, 22 sierpnia 2008

Zakupowe szaleństwo

W związku z Ramadanem zakupowe szaleństwo ogarnęło cały Egipt. Khan al Khalili w południe wygląda jak ul pełen pracowitych pszczół, choć jeszcze miesiąc temu o tej porze praktycznie nie było tutaj żywego ducha, a sprzedawcy leniwie otwierali swoje sklepy.

Aby wyobrazić sobie panującą w Kairze atmosferę wystarczy przypomnieć sobie, jakie oblężenie przechodzą nasze sklepy przed Bożym Narodzeniem, tyle tylko że tutaj większość sklepów jest na świeżym powietrzu i jest „trochę cieplej”.

Oprócz tradycyjnych zakupów spożywczych Egipcjanie przygotowują także prezenty dla najbliższych oraz przede wszystkim dla dzieci. Zwyczajem jest obdarowywanie dzieci małymi tradycyjnymi lampami wykonanymi z metalu i kolorowych szkiełek, do których wkłada się świeczkę. Po zachodzie słońca dzieci z takimi lampami chodzą po ulicach i śpiewają piosenki.


Sklep z tradycyjnymi Ramadanowymi lampami

Niestety chińskie zabawki powoli wypierają tradycyjne Ramadanowe lampki. Można kupić chińskie wielbłądy, powozy a nawet Kubusia Puchatka trzymającego Ramadanową lampę. Chińskie zabawki na baterie mają mrugające lub wirujące światełka, ale także ... wydają z siebie zawodzące i trudne do zniesienia dźwięki. Kiedy Wojtek uruchomił taki powóz pani, która mu go dała była przeszczęśliwa, podczas kiedy my ... (lepiej nie mówić). Niestety chińskie zabawki są tak sprytnie zrobione, że nie można wyłączyć dźwięku :(





Ale i w tej dziedzinie widać innowacje. Przykładowo można kupić lampy zdobione lampkami choinkowymi z doczepioną ozdobą imitującą świętą księgę - Koran. Wraz z naciskaniem kolejnych przycisków można wysłuchać kolejnych wersetów.

Na szczęście wiele osób kontynuuje tradycję zawieszania w swoich domach wykonanych w tradycyjny sposób lamp Ramadanowych. My także zamierzamy to zrobić, aby choć trochę rozświetlić zapadający już o 6.30 (po zamianie czasu) zmrok.

Tradycyjne lampy wykonuje się w niezmieniony sposób od setek lat.






0 komentarze: