sobota, 15 listopada 2008

Domowy fotograf

W naszym domu to ja z reguły robię zdjęcia. Efekt jest taki, że zdjęciami Chrisa z Wojtkiem lub samego Wojtka w szczególności moglibyśmy wytapetować cały dom. Ja z kolei zdjęć mam jak na lekarstwo, więc gdy rodzina prosi, abym podesłała im nasze aktualne zdjęcia – mam nielada problem. Ale dziś Chris mnie zaskoczył mówiąc „Zrobiłem Ci zdjęcie na piramidzie”. Oto ono – teraz na pewno rozpoznalibyście mnie na ulicy :)


Ja na piradzie w Al Liszt

2 komentarze:

globalistka pisze...

Myślę, że mężowi chodziło o kontrast: ogromna piramida i mały człowiek:)
Fajne:D Ładnie wyglądasz :)) Piramida też ciekawa!

joanna pisze...

Piramida? Ty, Aniu?
Zaskakujące :))
Chris ma poczucie humoru...
Rodzina się ucieszy ;))