poniedziałek, 10 listopada 2008

Z notatnika Chrisa: Pożegnanie z Zatoką Perską

Po chwili pobytu w Dubaju miałem okazję zajrzeć do lokalnej prasy. Wszyscy w Dubaju mówią po angielsku, więc większość, jeśli nie wszystkie gazety są w tym języku. Cóż można tam wyczytać?

Przygotowany przez rząd raport o przestrzeganiu praw człowieka w Emiratach Arabskich wykazał, że jest całkiem nieźle i władcy Emiratów nie zamierzają dalej dyskutować tej kwestii na forum międzynarodowym, pomimo nieco odmiennych raportów Narodów Zjednoczonych. W tym kontekście miałem okazję zobaczyć, w jakich warunkach odpoczywają robotnicy budujący jedno z nowych centrów handlowych Dubaju – okazało się, że spali w podziemnym parkingu na porozkładanych kartonach. Nie świadczy to o tym, że spędzają tak całe miesiące, a raczej, że praca trwa tu 24 godziny na dobę i zapewnie nie codziennie wracają z placu budowy do miejsca, w którym mieszkają. Mimo wszystko myślę, że forum światowe powinno bardziej zając się prawami człowieka w czarnej Afryce i Chinach niż w Emiratach, bo Emiraty Arabskie dadzą sobie z tym radę.

Jest też odrobina kryzysu finansowego, ale nie ma paniki, do Dubaju i tak będzie przyjeżdżać cała masa ludzi ze świata i zostawiać tu niemałe pieniądze.

Ciekawostką był natomiast artykuł o ochronie środowiska i dbałości o czyste powietrze. Jako że przybywa w Dubaju samochodów, zdecydowano aby te które są na drogach były jak najnowsze. W związku z tym w przyszłym roku z ulic mają zniknąć wszystkie taksówki starsze niż 6 lat (!) i zostaną one zastąpione nowymi. Kiedy porównuję to do Kairu, to tutaj taksówki mające mniej niż 6 lat stanowią nieliczne wyjątki (więcej) - ale to chyba dlatego, aby zachować na świecie pewną równowagę.

Na koniec pobytu w Dubaju przyszła jeszcze pora na zakupy w strefie wolnocłowej na lotnisku. Jest to ogromny dom handlowy o powierzchni 7 tysięcy metrów kwadratowych, który rozbudowywany jest obecnie do 15 tysięcy metrów kwadratowych. Przy wejściu jest ogromne stoisko ze złotem, a potem to już wszystko, czego dusza i ciało pragną. Taki już jest Dubaj.

* * *
Przeczytaj także:
W drodze nad Zatokę Perską
Tu wszystko jest możliwe!
Pocztówka z Dubaju

0 komentarze: