środa, 10 grudnia 2008

Przepowiednie z wyroczni

Natura ludzka powoduje, że niezależnie od czasów, w których przychodzi nam żyć, chcemy jak najlepiej zaplanować lub przynajmniej poznać swoją przyszłość. Dziś nadal wiele osób korzysta z usług wróżek, które tak jak w starożytności stosują rozmaite sztuczki mające potwierdzić wiarygodność ich przepowiedni.

Ponad 2000 lat temu w całym znanym nam świecie istniało sześć najważniejszych wyroczni, z których jedna została ulokowana na pustyni libijskiej w oazie Siwa (czyt. Siła), na wzgórzu Aghurmi (położenie: 29°12'19.52"N, 25°32'36.17"E). Według legendy cytowanej przez Herodota, z egipskich Teb wylecieć miały dwie gołębice, z których jedna dotarła do Dodony gdzie powstała wyrocznia Zeusa, a druga do Siwy, w której zbudowano wyrocznię Amona.




Mury obronne na wzgórzu Aghurmi









Pierwszym słynnym człowiekiem w historii wyroczni w Siwa był perski władca Kambyzes. Właśnie tutaj przepowiedziano klęskę jego armii w Etiopii. Po wkroczeniu do Egiptu postanowił zniszczyć wyrocznię wysyłając do Siwy 50 000 żołnierzy. Armia ta wyruszyła w roku 525 p.n.e., ale nie dotarła nigdy do celu, znikając na zawsze w piaskach pustyni.

Drugim człowiekiem istotnym w historii wyroczni był Aleksander Wielki. Historycy podają, że dotarł on do Siwy w 332 roku p.n.e., podróżując najpierw w okolice miasta Mersa Matruh i dalej przez pustynię do samej oazy. Aleksander otrzymał od wyroczni wiele informacji, których większość pozostała tajemnicą. Ogłosił się jednak synem Amona i utwierdził się w przekonaniu, że zostanie władcą całego znanego mu wówczas świata.

Wyrocznie starożytne zaprzestały swej działalności w V wieku n.e. i zaczęły popadać w ruinę. Pomimo to wyrocznia w Siwa jest nadal w dość dobrym stanie. Na ścianach nadal widnieją hieroglify, a cała budowla pozwala wyobrazić sobie jak mogło wyglądać to miejsce przed wieloma wiekami. Obok głównej komnaty, w której pielgrzym otrzymywał przepowiednie, znajduje się drugie nieduże pomieszczenie, w którym najpierw należało złożyć dary dla wyroczni. Jest to o tyle istotne, że ponoć w czasie składania darów, pielgrzym zobowiązany był do wypowiedzenia swych próśb i pragnień. Wypowiadane słowa były słyszane w głównej sali. Potem wróżka musiała już tylko to wszystko zapamiętać i przepowiedzieć pielgrzymowi jako jego przyszłość – proste, a jakże skuteczne rozwiązanie!




Wyrocznia Amona

Zobacz także:
Rowerem przez oazę
Nie ma, nie ma wody na pustyni?

2 komentarze:

Lukrecja pisze...

:)
ciekawe
i ciekawy blog
czasem będę tu zaglądać

Anonimowy pisze...

z kont niby wróżka wiedzała czary nie istnieją