środa, 7 stycznia 2009

Czas na zakupy

Po kilku miesiącach spędzonych w Egipcie przestaliśmy już tak bardzo zauważać, jak wielkie są różnice między krajami europejskimi a Egiptem. Wystarczyło jednak, że na lotnisku w Monachium weszliśmy do pierwszego z brzegu sklepu i ... było tak czysto, kolorowo i pięknie. A jaki wybór wszystkiego ... Wręcz nie wiadomo, wktórą stronę patrzeć.



W Egipcie większość sklepów mieści się wręcz na ulicy. Zamiast drzwi najczęciej mają metalowe żaluzje, które w ciągu dnia podnosi się do góry i wystawia towar na zewnątrz. Warzywa i owoce często sprzedaje się bezpośrednio z ulicy lub wozu, ale trzeba przyznać że zazwyczaj są pięknie poukładane.



Najbardziej jednak zdziwił mnie przenośny sklep przy piramidach w Gize. Może macie ochotę na wodę, sok lub Coca-Colę? Prosto z osiołka!

1 komentarze:

globalistka pisze...

Mają swój urok te sklepiki na ulicach. Mieszkam niedaleko targu, na którym lubię kupować owoce, jarzyny, jajka itd. Znam sprzedawców, u których kupuję dobry i sprawdzony towar. Te centra handlowe, wszędzie takie same, wielkie i bezduszne.