piątek, 6 lutego 2009

Zielono mi ...

3 komentarze:

globalistka pisze...

Super zdjęcie! Ależ ten wielbłąd zapozował :D Jakie odmienne jest życie egipskich chłopców od polskich. Ale uśmiech na twarzy jest. Pozdrawiam.

IzaO pisze...

Mój syn ma podobny uśmiech. I podobają mu się wielbłądy. Kiedyś, gdy było źle...układaliśmy razem figurki na podłodze: wielbłąd, lew, żyrafa. Powtarzałam sobie w myślach:"Synu, przysięgam, że pokażę Ci to wszystko w naturze,duże, żywe". Na razie poszliśmy do ZOO- szalona podróż do Afryki wciąż przed nami.

Marianne pisze...

Absolutely wonderful!