poniedziałek, 13 kwietnia 2009

Z notatnika Chrisa: Perła w cesarskiej koronie

Wiele lat temu wpadł mi w ręce album o Libii, i po przewertowaniu kilku stron natknąłem się na wspaniałe zdjęcia jeszcze wspanialszego starożytnego miasta, jakim jest Leptis Magna. Z dzisiejszej perspektywy wiem, że warto mieć marzenia. Kiedy byłem w Libii przed miesiącem nie było czasu, aby się gdziekolwiek wybrać ale tym razem plan został tak ułożony, abym miał kilka godzin na małą wyprawę.



Leptis Magna położona jest około 120km na wschód od Trypolisu. Dojazd jest doskonały - oba miejsca łączy autostrada, więc można sprawnie przemknąć tą drogą podziwiając Morze Śródziemne i piękne nadmorskie okolice. Starożytne miasto rozpoczęło swą historię około VII wieku p.n.e. ale rozkwit miasta rozpoczął się za panowania cesarza Oktawiana Augusta (około roku 0), a uwieńczeniem rozwoju Leptis było nadanie mu statusu stolicy prowincji Trypolitania w 305 roku n.e. Miasto było arcydziełem rzymskiej planistyki. Ulice były doskonale wytyczone i odpowiednio szerokie, budynki użyteczności publicznej zostały rozlokowane w odpowiednich miejscach – wszystko miało swój porządek, odpowiednią wielkość i co równie istotne, było wykonane z niebywałą starannością. Dowody owej staranności widoczne są do dziś na każdym kroku, ponieważ zachowała się ogromna ilość płaskorzeźb, kolumn i wszelakich budynków zdobionych scenami z historii oraz legend Rzymu i północnej Afryki.

Obecnie zwiedzanie Leptis Magna rozpoczyna się od głównego skrzyżowania, na którym stoi wspaniały tetrapylon wyznaczający 4 ulice oraz podstawowe kierunki: do Rzymu (czyli w stronę portu), na wschód, na zachód do Sabaty i Kartaginy oraz na południe w stronę pustyni. Idąc na wschód dociera się do ogromnych term Hadriana, które kiedyś dawały wytchnienie w niezliczonych basenach i saunach. Za termami usytuowane zostały Forum i Bazylika – rozmiary obu budowli są gigantyczne. Idąc dalej, niemal do samego morza, dociera się do pozostałości budynku senatu oraz kilu świątyń. Dookoła rozciąga się też niezliczona liczba pozostałości po nadbrzeżnych magazynach i składach materiałów wszelkich.

To oczywiście jeszcze nie wszystko – dalej jest jeszcze teatr, główny plac miasta i wiele pomniejszych świadectw wspaniałości tego miejsca. W oddali wydać też ogromną Arenę mieszczącą niegdyś 25 000 osób, gdzie rozgrywano walki gladiatorów i ścigano się rydwanami.

W kilku słowach można powiedzieć że Leptis Magna zapiera dech i powoduje że serca podróżników biją szybciej.

0 komentarze: