środa, 27 maja 2009

Z notatnika Chrisa: Samochody i rydwany

Temperatury w Libii dochodzą obecnie do 39 stopni Celsjusza, a słońce świeci niemal pionowo z góry. Zalecane jest więc zwiedzanie wnętrz :)

Przy tzw. Placu Zielonym w Trypolisie mieści się Twierdza zwana Czerwoną, w pomieszczeniach znajduje się m.in. Muzeum Trypolitanii. Niegdyś była to kraina w skład, której wchodziły trzy miasta: Sabrata, Oea (dzisiejszy Trypolis) oraz Leptis Magna. Po upadku Sabaty i Leptis Magna nazwa przylgnęła do jednego z ww. miast, które odtąd zaczęto nazywać Trypolisem. Tutaj w XX wieku przywieziono najciekawsze zabytki z obu sąsiednich miast Trypolitanii (o ile wcześniej nie zagrabili ich Europejczycy).

Muzeum w Trypolisie kryje sporo wspaniałości starożytnego świata, jak i niespodzianek. Pierwsza sala zawiera rzeźby przywiezione z Leptis, które zachwycają kunsztem wykonania oraz wspaniały grobowiec wieżowy jednego z dawnych dostojników. W kolejnej znajdują się pamiątki po ukochanym przez naród wodzu: jest więc Jeep Muamara al-Kaddafiego, którym przebył długą drogę do Trypolisu niosąc swojemu narodowi rewolucję, a następnie Volkswagen „Garbus”, którym wódz poruszał się na początku swojego panowania.



Na szczęście dalej znajduje się sala, w której są już prawdziwe zabytki i muszę przyznać, że jest co oglądać. Zgromadzono tu wiele przepięknych mozaik, na których, jak na filmie historycznym, starożytni Trypolitańczycy uprawiają ziemię, bawią się i ścigają się na rydwanach. Jest również wiele rzeźb przedstawiających władców Cesarstwa Rzymskiego, jak i ówczesne bóstwa. Rzeźby pochodzą z okresu od panowania Oktawiana Augusta (około roku ‘0’) do czasu wielkiego trzęsienia ziemi w III wieku n.e.



W muzeum znajduje się także trochę pamiątek po ludach żyjących na południe od wybrzeża morza Śródziemnego, a niektóre z pochodzą z czasów ostatniego zlodowacenia na ziemi (ponad 12 tysięcy lat temu!), kiedy w miejscu dzisiejszej Sahary w północnej Afryce rosły wspaniałe lasy tropikalne, rzeki i jeziora pełne były ryb, a ludzie dość licznie zamieszkiwali te tereny.

Przy wyjściu czeka „Zielona Książka”, w której młody wódz opisał zasady demokracji i równości społecznej, jakie chciał wprowadzić po rewolucji roku 1969, ale to już temat na osobną opowieść ...

0 komentarze: