środa, 29 lipca 2009

Always Coca-Cola? / Zawsze Coca-Cola?

A może czasami ...
No właśnie, czyja jest ta żółta skrzynka?
Czy ktoś potrafi przeczytać ;)






Zobacz także:
Co dziś będzie na obiad?
Świat Ramadanowych reklam

6 komentarze:

Anonimowy pisze...

Jest Pani niesamowita! Pani zapiski, zapierają dech w piersi, ma Pani niesamowity talent i dar do opowiadania, zaczytuję się w Pani blogu od dawna. Swoją drogą, że kocham Egipt ale Pani rozważania i dygresje są cudowne, będąc w Egipcie nie zawsze zwraca się uwage na takie detale jak choćby krawężnik który jest niesamowicie wysoki. Dziękuje, za możliwość czytania coraz nowszych postów. Mam nadzieję że nie straci Pani ochoty na pisanie, a i czas będzie na to Pani pozwalał, InshaAllah!
Gorąco pozdrawiam i dziękuje, Hawwaa

joanna pisze...

:)))

I znowu zatraciłam się w Twojej Galerii ;))
Pozdrawiam :)

Anonimowy pisze...

na żółtej skrzynce to Schweppes (nie pamiętam czy tak go się pisze oryginalnie. Też robią napoje gazowane, polecam mandarynkowy!

Kroniki egipskie pisze...

Brawo! Dziękuję za dobrą odpowiedź. Szkoda tylko, że nie wiem komu (Anonimowy ;). Nie mniej jednak pozdrawiam gorąco :)

Hawwaa (nie jestem pewna, czy to imię), bardzo dziękuję za miłe słowa. Muszę przyznać, że blogowanie przerosło nasze oczekiwania. Zaczęliśmy pisać bloga, podobnie jak Agata Christie napisała książkę "Opowiedzcie, jak tam żyjecie?", w odpowiedzi na pytania rodziny i znajomych, jak żyje się na "końcu świata" :) Okazało się jednak, że pozyskaliśmy także innych czytelników. Bardzo Wam dziękujemy! Będziemy pisać, inshaAllah!

Muszę tylko dodać, że mąż także ma swój udział w blogu więc i jemu przekazałam podziękowania (przypomniał, że to on pisał o krawężnikach ;)

Joanno, nowy post (o Ramadanie) i ... znowu zdjęcie człowieka ;) Cały czas pamiętam o obiecanym poście - jak robić zdjęcia ludziom, ale wciąż tyle się dzieje ... Postaram się zrobić to jak najszybciej. Może w przyszłym tygodniu, inshaAllah ;)

Anonimowy pisze...

To ja, Ewa z Kairu (koleżanka Tereski - razem pracujemy). Poznałyśmy się w naszej ambasadzie na "Dniu Dziecka". Właśnie dziś Tereska dała mi lnka na Waszą stronkę. Bardzo fajna! Zrobiłam też dopisek o Ramadanie wyjaśniający czym są Ramadan Bags w sklepach.
A przy okazji Hawwaa to arabska wersja imienia Ewa, czyli pierwszej kobiety.
Też pozdrawiam gorąco, Ewa

Kroniki egipskie pisze...

Cześć Ewa,

dzięki za komentarze. Wszelkie dodatkowe informacje i uzupełnienia są zawsze mile widziane. Dzięki temu my sami się uczymy, a jest co poznawać ...

Udanego weekendu
... i dużo slońca ;)))
Ania

PS. Ubiegłoroczny Ramadan był dla nas pierwszym w życiu. Wszystko było takie nowe i tyle odkryć ;)