czwartek, 23 lipca 2009

Siostra Kartaginy

Dawno, dawno temu, przy drodze z dzisiejszego Trypolisu do Kartaginy kupcy feniccy ulokowali miasto, które ze względu na dobrą lokalizację i przyjazne wody zostało przez nich wybrane jako swego rodzaju bratnia przeciwwaga dla Kartaginy. Miało to miejsce w IV wieku p.n.e., a miasto zaczęto z czasem nazywać Sabrata. Początkowo miasto było nieduże i stanowiło klasyczną fenicką kolonię handlową. Z czasem jednak dobra lokalizacja przyczyniła się do znacznego wzrostu miasta. No a potem? Potem przyszli Rzymianie, zniszczyli doszczętnie Kartaginę, a Sabratę i resztę Trypolitanii wcielili do swego cesarstwa. Był to klasyczny przykład podboju, który znacząco przyczynił się do rozwoju podbitego terenu. Sabrata rosła w siłę, a Rzymianie nie skąpili ani grosza, ani marmuru, szczególnie po wielkim trzęsieniu ziemi w I wieku n.e. Wówczas to nastąpił rozkwit miasta, powstały wspaniałe świątynie, przybyło domów, rozbudowano teatr i amfiteatr. Był to najwspanialszy czas Sabraty. Wszystko niestety zostało zniszczone przez serię trzęsień ziemi w III i IV wieku n.e. Sabrata podzieliła los Leptis Magny (więcej) i zaczęła podupadać, aby w końcu pogrążyć się w piasku po najeździe muzułmanów w VII wieku.



Dziś stara Sabrata jest wspaniałym kompleksem starożytnych ruin, z których największe wrażenie robi odbudowany w XX wieku teatr. Wysokie ściany, wspaniałe kolumny i widownia dają wyobrażenie o tym, jak niezwykłe było to niegdyś miejsce, którego akustyka nadal działa.



Spacerując dalej dochodzi się do ruin wielkich łaźni Oceanusa i świątyni Izydy, a wracając do centrum miasta najpierw natknęliśmy się na starożytne latryny (cały czas zdatne do użytku), a dalej na świątynie, senat i forum. Jedyne czego tu dziś brakuje to ludzie. Starożytne miasto świeci pustkami i zagląda tu niewielu turystów, choć z drugiej strony można w spokoju nacieszyć się tym imponującym widokiem.

0 komentarze: