poniedziałek, 27 lipca 2009

Wrócimy jutro, ihshaAllah!

InshaAllah jest w krajach arabskich podstawowym zwrotem. Oznacza dokładnie „z wolą Bożą”. Egipcjanie nadużywają go zdając się na wolę boską w niemal każdej, nawet błahej sprawie. „Zrobię to rano, inshaAllah” oznacza, że jeżeli nic się nie wydarzy i taka będzie wola Najwyższego, to zrobię to. Zwrot ten w żadnym wypadku nie oznacza złych intencji, choć z drugiej strony Egipcjanie zdają się nic nie robić, aby „woli boskiej pomóc”.

Zamierzaliśmy spędzić na pustyni 3 noce. Przy pobycie dłuższym niż 1 noc dostaje się przydziałowego policjanta, który rzekomo czuwa nad bezpieczeństwem. Tak naprawdę policjant to kłopot – trzeba zapewnić mu miejsce w samochodzie, miejsce do spania, wyżywienie oraz wodę. Dlatego też przy wyjeździe na pustynię, na pytanie na posterunku, kiedy wracamy z wyprawy kierowca odpowiedział z przekonaniem:
- Bukra (jutro), ishaAllah!
... no cóż, tym razem wola Najwyższego była inna :)




Tym razem wybraliśmy drogę w lewo, w kierunku Oazy Farafra




Trzymajcie się mocno! Czeka nas niezły zjazd do pradawnej doliny ...




To nie fatamorgana, tylko ostatnie źródło (Magiczne Źródło).
Dalej już tylko pustynia ...

Zobacz także:
Czarna i biała pustynia
Wydmy Samuela
Z notatnika pustynnego kierowcy
Wszystkie posty związane z pustynią

3 komentarze:

aga.b pisze...

szczerze zazdroszczę tej wyprawy i tych księżycowych krajobrazów... mam nadzieję,że policjant nie chrapał:-)

Kroniki egipskie pisze...

Na szczęście nie zabraliśmy policjanta. W końcu mieliśmy wrócić następnego dnia, inshaAllach ;)

Kroniki egipskie pisze...

Aga, zaczekaj do jesieni i przyjeżdżaj. Pustynia jest taka różnorodna i piękna. Można wybrać różne trasy (to trochę, jak w górach, które w każdym miejscu są inne, tylko ... jest cieplej i trochę mniej zielono ;)))

Pozdrawiam
Ania