wtorek, 11 sierpnia 2009

Esencja miejsca – zatrzymać chwilę

Nieco ponad rok temu, podczas robienia zdjęć ludzie mi przeszkadzali. (Nie)cierpliwie czekałam, aż wyjdą z kadru, aby uzyskać „czystą kompozycję”. Może zbyt czystą i sterylną ... A teraz? Znowu czekam, ale na ... ich wejście, na dobry moment, który jak najlepsza przyprawa doda aromatu do zdjęć z podróży. Odda esencję miejsc, które odwiedzam ... zapachu, którego nie da się zapomnieć ... czegoś, co trudno opowiedzieć ... w czym trzeba się zanurzyć ...



Nie mam uniwersalnych porad, jak robić zdjęcia ludziom. Każdy musi znaleźć swoją drogę. Może tylko kilka podpowiedzi, które przynajmniej mi ułatwiają to (nie)łatwe zadanie*. Egipt jest nieco trudniejszym miejscem do fotografowania ludzi, szczególnie w porównaniu z Europą, ale przy odrobinie chęci i zrozumienia innych i z tym można sobie poradzić ;)

Uchwycić moment – jakże piękny, jakże ulotny
Cóż jest bardziej charakterystycznego na trasie naszych podróży niż lokalne rynki pełne dóbr dostępnych w określonych rejonach świata. Shisha, aluminiowe garnki, przyprawy w płóciennych workach, złote ozdoby, drewniane malowane wózki z poukładanami arbuzami, czy mango ... jak łatwo poznać, o jakim rejonie piszę ... jak trudno zrobić ciekawe zdjęcie pokazujące ludzi wykonujących swoje codzienne prace ...



Warto spokojnie spacerować z przygotowanym aparatem - jak zobaczymy "moment" zazwyczaj nie ma już czasu na jego ustawianie, czy zmiany. Czasami dobrze jest poczekać, aż sprzedawca podniesie swój produkt, czy będzie wydawał resztę. Teleobiektyw zazwyczaj nie pomaga, ponieważ właśnie w tym momencie, ktoś będzie przechodził i uwiecznimy rękę, nogę lub inną część ciała na pierwszym planie. I znowu rozczarowanie ... Warto niepostrzeżenie podejść bliżej i ... odważyć się! Przy tego typu zdjęciach nie pytam o zgodę - wówczas moment minąłby bezpowrotnie. Przed wakacjami dobrze jest poćwiczyć w parku, na rynku, czy na lokalnym koncercie. Ćwiczenie czyni mistrza, choć przyznam, że czasami i mi zabraknie odwagi ...

Najciekawsze dopiero nastąpi!



Osobom szczególnie zainteresowanym tym tematem chciałabym polecić:
- wywiad z Brendą Tharp, fotografem i wykładowcą fotografii, specjalizującą się w fotografii natury i podróży.

Więcej zdjęć tradycyjnie w Galerii Kronik Egipskich

* Niepotrzebne skreślić

8 komentarze:

Tribudragon pisze...

Znalazlem tutaj wspaniala "kopalnie wiedzy" o Egipcie.
Wczoraj nawet sie zastanawialem, jakby to bylo wspaniale pomieszkac pol roku w Kairze ;-)

Pozdrawiam,
Leonard

P.S.
marza mi sie arabskie "szlaczki", ale nie na blogu , a w glowie. No, nic jak sie chce poznawac, trzeba sie uczyc.

joanna pisze...

Dziękuję za post odpowiadający na moje pytania :))
I mała historia - właśnie w Kairze dostałam przyzwolenie ojca na sfotografowanie jego synka, ale gdy matka zobaczyła, że robie zdjęcie - skrzyczała mnie!
Nie miałam do niej żalu - potrafię to zrozumieć...
Śliczny chłopczyk pozostał tylko w mej pamięci :)

Mam trochę zdjęć z ludźmi w archiwum i być może zrobię z nich użytek, bo aparat muszę oddać do serwisu i nic nowego w najbliższym czasie nie będę miała...

Serdecznie pozdrawiam :))

Kroniki egipskie pisze...

Tribudragon, nie ma na co czekać, choć pół roku w Kairze to stanowczo za mało ;))
Jesteśmy tu już 15 miesięcy, a im dłużej jesteśmy tym bardziej jesteśmy nienasyceni ...

Joanno, specjalnie na Twoją prośbą, ale to dopiero część pierwsza. Ciąg dalszy nastąpi ...

Czasem zdarzają się incydenty, ale na szczęście bardzo rzadko.
Na pocieszenie opowiem Ci jedną z moich przygód: w meczecie Al Azhar mężczyzna robił zdjęcie swojej żonie i matce, wyglądały cudnie razem! Zapytałam, czy i ja mogę zrobić im zdjęcie. Na to się nie zgodzili, ale za to ten sam mężczyzna bardzo chętnie pozował ze swoją córką ;))

Pozdrawiam
A.

natiwa pisze...

zdjecia pierwsza klasa :) ja mam niestety duuuzy problem z fotografowaniem ludzi

Ala pisze...

Dziękuję za odwiedziny mojego bloga, tak się składa, że mój ulubiony kolor to też szary, czasami chodzę jak szara myszka.
Twój blog o Egipcie-malina, istne cudo, w Egipcie byłam raz, wróciłam oszołomiona, nie mogłam dojść do siebie, ale Twoje posty to jak najlepsza wycieczka.Pozdrawiam serdecznie

www.algierski.blog.onet.pl pisze...

Niezwykle interesujący blog, coś czuję, że będę tu zaglądał częściej. W najbliższym czasie dodam link do Ciebie na swoim blogu - na który skądinąd serdecznie zapraszam. Z niedalekiej Algierii :)

Kroniki egipskie pisze...

Natiwa, spróbuj a zobaczysz, że warto! Wydaje mi się, że u Ciebie każdy biega z aparatem na szyi, więc powinno być łatwiej ;)

Gdybyś miała czas (tak wiem, z gromadką jest trochę trudniej) i ochotę to polecam kurs:
Travel Photography: Capturing a Sense of Place,
który zmusił mnie do pokonania oporów w tej materii. Szczerze polecam - zaczniesz inaczej patrzeć na świat!

Ala, życzę jak najwięcej pięknych chwil w Egipcie.

Algierski.blog, życzę jak najwięcej wrażeń w tym islamskim kraju. Jak będziesz potrzebował egzotycznej odmiany, to zapraszam do Kairu ;)

Leif Hagen pisze...

I love to see the traditional handi crafts of Egypt! I just discovered your blog this evening - it's wonderful. Kind regards from EAGAN daily photo in Minnesota, USA