środa, 9 września 2009

Świat Ramadanowych reklam

W Ramadanie wszystko funkcjonuje inaczej. Ze względu na post ścisły (brak jedzenia i picia od wschodu do zachodu słońca) skrócone są godziny pracy. O godzinie drugiej zaczynają się największe korki związane z powrotami do domów. Najpóźniej o godz. 16 zamykane są sklepy, które otwierane są ponownie po godz. 20. Nie jest niczym nadzwyczajnym umawianie wizyt lekarskich o i po północy.


Większość reklam wykorzystuje Ramadanową symbolikę: fanoos - Ramadanowe lampy, armatę oraz półksiężyc - symbol islamu

Pomimo skupienia na modlitwie i poście jest to czas, kiedy niesamowicie kwitnie życie towarzyskie. Aby sił starczyło niemal do białego rana, popołudniowe godziny wykorzystywane są zazwyczaj do odświeżającej drzemki. Pierwsze wieczory Ramadanu spędza się w gronie rodziny – jeżeli w wielodzietnej rodzinie są już dorosłe dzieci, które założyły swoje rodziny, każdego dnia iftar (wieczerza przełamująca całodzienny post) odbywa się u innej części klanu i oczywiście każdy chce się pokazać z jak najlepszej strony. Egipcjanie uwielbiają słodycze, w związku z tym zużycie cukru w tym okresie rośnie ponad miarę, a że większość z tych słodyczy przygotowywanych jest na oleju, to ... aż strach pomyśleć! Reklama dźwignią handlu dlatego jeszcze przed Ramadanem reklamy tych produktów królują na ulicach, a sklepowe półki uginają są pod butelkami z olejem.



Kiedy więzi rodzinne są wystarczająco mocno „napięte” nadchodzi czas na nadrobienie towarzyskich zaległości. Im bliżej końca Ramadanu, tym bardziej oblężone są restauracje, zielone skwery, gdzie odbywają się pikniki i wszelkiego rodzaju koncerty.



A kiedy przyjdzie zmęczenie bogatym życiem towarzyskim zawsze można odpocząć przy telewizji. W Ramadanie obowiązuje świąteczna ramówka, tylko w przeciwieństwie do polskiej TV w tym czasie zaczynają się nowe „sezony” seriali i nowe filmy, a nie odgrzewane od niepamiętnych czasów hity.





Wojna telefonii komórkowych na reklamy trwa cały rok, ale mam wrażenie że wraz z początkiem Ramadanu przyszła kolejna fala. Czyżby w tym okresie, podobnie jak w czasie naszych świąt, Egipcjanie jeszcze częściej przykładali ucho do słuchawki?

Przeczytaj także:
Ramadan - podstawowe informacje
Fanoos - Ramadanowe lampy cz.1 cz.2 cz.3
Holywood Bliskiego Wschodu

2 komentarze:

Hawwaa pisze...

nie ma to jak reklamować olej tak jak na bassem market, wywieszając ogromny billboard, w momencie kiedy w markecie na daną chwilę znajduje się tylko i wyłącznie ten jeden olej, i absolutnie nie musi z innymi konkurować. Ale :p jak się utarło reklama dźwignią handlu. No tyle że w bassem nie napędza go zbytnio bo i tak ludzie kupią ten jeden olej. Bo innego niema :)Ale reklama pięknie wisi, począwszy od kilku dni przed ramadanem. a wisi obok reklamy bezalkoholowego piwa amstel zero. równie wymownej jak ta o oleju.

Egipt sam się prosi o to żeby go poznawać, co jakiś czas od nowa, i na nowo. Bo za każdym razem zauważa się coś innego, ciekawszego.

Kroniki egipskie pisze...

Egipt niewątpliwie warty jest poznawania! Moim ulubionym tematem i tak pozostaną taksówki - niemal każdy przejazd stanowi przygodę samą w sobie ;)

Życzę jeszcze wielu przygód i odkryć!