poniedziałek, 7 września 2009

Z notatnika Chrisa: Kartaginę trzeba zniszczyć!

„Poza tym uważam, że Kartaginę należy zniszczyć!” (Ceterum censeo Carthaginem esse delendam) – takimi słowami Marek Porcjusz Katon kończył każde swoje przemówienie w rzymskim senacie. Upokorzeni przez Hannibala Rzymianie zyskali z czasem na sile i ostatecznie w roku 146 pne zrealizowali powyższe życzenie. Z punickiej Kartaginy nie pozostał kamień na kamieniu, ludność została niemal całkowicie zgładzona, a miasto miało pozostać porzucone i zapomniane. Jednak 100 lat po klęsce Kartaginy, postanowiono ponownie wybudować tu miasto. Wówczas to rozpoczął się proces wznoszenia zabytków, których pozostałości można dziś zwiedzać i podziwiać.


Kartagina, Termy Antoniusza

Pomimo późniejszych zniszczeń dokonanych przez Wandalów i Arabów, potęga rzymskiej Kartaginy wyłania się w postaci Term Antoniusza, teatru, portu, cystern czy pozostałości miasta wokół wzgórza Byrsa. Szczególnie zachwycają Termy Antoniusza, które niegdyś były ogromną budowlą, w której obywatele cesarstwa oddawali się błogiemu lenistwu i rozmowom na wszelkie tematy. Wokół term stworzono współcześnie park kryjący resztki wszelkich budowli zaczynając od dawnej szkoły, a kończąc na latrynach. Poza szczytem sezonu, można tu spacerować w zupełnym oderwaniu od hałaśliwej rzeczywistości niedalekiego Tunisu.



Sidi Bou Said

Dwa kilometry od term położona jest jeszcze jedna z atrakcji Kartaginy - część miasta zwana Sidi Bou Said. Białe domy z niebieskim drzwiami i oknami przyciągają turystów swym urokiem i rozrzuconymi wokół sklepami z lokalnymi pamiątkami. Tak, jak na Kairskim Khan al Khalili, tak i tu wszystko jest niemal „za darmo”, sprzedawcy zapraszają, aby tylko spojrzeć na towar, ale jeśli ktoś wpadnie w ich sidła i nie jest twardym negocjatorem to może zostawić tu całkiem pokaźną sumę.

Na koniec trzeba koniecznie zwiedzić Muzeum Bardo i jego niezwykłej urody mozaiki sprowadzone z terenów całej Tunezji. Przyznać trzeba, że zbiory muzeum to prawdziwe skarby sztuki kamieniarskiej.

Przeczytaj także:
Na zachód od Kartaginy

3 komentarze:

joanna pisze...

Dziękuję, dziękuję :)))
Juz wkrotce TAM będę, bo na urlop jedziemy do Tunezji i nie mamy zamiaru siedzieć w hotelu ;))

Pozdrawiam

Kroniki egipskie pisze...

Joanno,
życzę słonecznego urlopu ;) i niezapomnianych wrażeń.

Koniecznie powinniście zobaczyć oazy, które są wyjątkowo piękne w Tunezji. Jest kilka wartych odwiedzenia. Najlepiej pamiętam największe: Tozour na 200 tys. palm i Douz na 400 tys. Jest jeszcze kilka mniejszych, równie ciekawych.

Koniecznie domy troglodytów - Matmata jest punktem obowiązkowym wielu wycieczek, i warownie - spichlerze, których nazw nie pamiętam, a pamięć zewnętrzna została w Warszawie. Na pewno w przewodnikach i internecie znajdziesz wiele interesujących informacji.

Oczywiście czekam na relację oraz zdjęcia mieszkańców Tunezji ;)
Ania

PS. Jutro będzie jeszcze jedna relacja z Tunezji, gdzie w tej chwili Chris ciężko pracuje ;)

Monia pisze...

Uwielbiam Tunezję.
Wrócę tam na pewno nie jeden raz.
Polecam wszystkim wycieczkę dwudniową na Saharę.
Pozdrawiam :)