wtorek, 1 września 2009

Znajdź 10 różnic

Chińszczyzna z siłą tsunami zalewa świat. I choć nie mam nic przeciwko chińskiej kuchni, nawet w Kairze, to obserwując jak globalizują się lokalne zwyczaje robi mi się trochę smutno. Rozumiem, że często szuka się najtańszych rozwiązań i produktów, i że fascynują nas różne kultury i dlatego staramy się ich elementy przenieść na nasz grunt, ale wszystko ma swoje granice ...

W ubiegłym roku pisałam o chińskich Ramadanowych zabawkach, które powoli lecz systematycznie wypierają tradycyjne (ręcznie robione!) Ramadanowe lampy (więcej). W tym roku odkryłam chińskie lampiony ...

Tradycyjne Ramadanowe ozdoby wiesza się na drzewach, balkonach, ogrodzeniach, podobnie jak Bożonarodzeniowe lampki i bombki. Dzięki temu po zmierzchu panuje naprawdę świąteczna atmosfera. Zaintrygowały mnie jednak lampiony o chińskich kształtach rozwieszone na drzewie, zaraz obok sklepu mięsnego. Kiedy podeszłam bliżej okazało się, że są one zdobione ... symbolami islamu i arabską kaligrafią. Sprzedawca widząc moje zainteresowanie z dumą zapalił w nich światło i oświadczył, że to fanoos – tradycyjne egipskie (!) Ramadanowe lampy. Chciałoby się powiedzieć, no to co, że ze Szwecji ...

... porównaj i znajdź różnice





Przeczytaj także:
Zakupowe szaleństwo

5 komentarze:

joanna pisze...

No cóż, smutne zjawisko...

A propos chińskiej produkcji - widziałam film dokumentalny o ich podróbkach. Okazuje się, że tam całe wioski mają swoje specjalizacje np. w jednej robią tylko buty typu a, w innej jeansy firm b. Ale najdziwniejsza była informacjia, że podrabiają ... jajka!

Pozdrawiam

NOEMI pisze...

W Chinach istnieje dość duża społeczność muzułmańska. Co prawda władze nie uznają islamu oficjalnie za jedną z głównych religii w Chinach, ale liczbę ich szacuje się na ok 20 milionów. niedawno pokazywany był film na któymś z kanałow Cyfry+ o chuńskich muzułmanach - meczety architekturą przypominają nieco pagody, wystrój wnętrz czy ubior ludzi tez jest bardziej chinski. Pokazywano ta mrównież podobne lampiony z napisami po arabsku. Wiec to moze stad sie wzielo w Egipice.

blog niedzielny pisze...

rzeczywiscie kulura i tardycje zaczynają się w świecie mieszać właściwie smutne,bo pewne obyczaje przestają być typowe dla danego kraju, walentynki tez nie sa polską tradycją i pewnie jest dużo młodych ludzi którzy w to nie wierzą

Kroniki egipskie pisze...

No cóż, smutne ...
Będąc w Jordanii kupiłam na pamiątkę tradycyjną chustę. Jakież było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłam metkę ... made in China!

Joanno, z tymi jajkami to chyba przesada ;) Zabierają pracę kurom?

Noemi, bardzo ciekawe. Jakbyś znalazła coś więcej, to proszę podziel się z nami.

Blog niedzielny, niestety w Egipcie mocno widać amerykańskie i zachodnie wpływy, choć muszę przyznać, że religia islamska ze względu na swą siłę pozwala utrzymać wiele tradycji. Niemniej jednak bardzo się zdziwiłam widząc w listopadzie ubraną choinkę. Przeczytaj tutaj

Pozdrawiam Ramadanowo
Ania

Agnieszka M pisze...

Aniu takze zauwazylam ze tego roku fanoosy sa z typowo chinskim akcentem..choc na szczescie w moim miescie jeszcze mozna policzyc je na palcach jednej reki ;)

pozdrawiam ramadanowo :)