piątek, 9 października 2009

Z notatnika expata: pierwszy egzamin

Nasz mały turysta ma dopiero 5 lat, a wczoraj miał już pierwszy egzamin w szkole. Egzamin, to może za dużo powiedziane, bo było to dyktando, ale za to po angielsku! Jestem z niego dumna - dostał 6 punktów na 8 możliwych. Dostałby o jeden więcej, ale pomylił się i w jednym z wyrazów napisał odbicie lustrzane litery „s”. Z tego powodu mylą mu się także „b” z „d”. Mam nadzieję, że z czasem mu to przejdzie ...

A propos angielskich dyktand przypomniała mi się historia koleżanki, której córki przez lata mieszkania za granicą chodziły do międzynarodowych szkół. Pewnego dnia jedna z nich przyszła do mamy z prośbą, aby pomogła jej w przygotowaniach do dyktanda i czytała angielskie wyrazy. Koleżanka się zgodziła, ale po przeczytaniu zaledwie kilku z nich córka stwierdziła:
„Mamo, ale Ty nie umiesz mowić po angielsku. Ja Cię wcale nie rozumiem! Lepiej poproszę moją siostrę ...”

Niestety w naszym przypadku jest za późno na naukę brytyjskiego akcentu ... tak więc pewnie przyjdzie taki dzień, kiedy nasz mały turysta zacznie nas poprawiać ;)

4 komentarze:

blog niedzielny pisze...

no to brawo i oby tak dalej,a co do pomylek z b i d to moze z czasem przejdzie a jesli nie to moze byc to oznaka dyslekcji ale nie nalezy sie martwic za wczasu :-)

Kroniki egipskie pisze...

Będziemy obserwować, ale nie przypuszczam. On ma dopiero 5 lat, a czyta i pisze! A co najważniejsze lubi to robić ;)
Pozdrawiam

PS. Sporo dzieci w jego klasie ma ten problem.

globalistka pisze...

Gratulacje :) Pięciolatek i dyktando z angielskiego, i z takim wspaniałym wynikiem - robi wrażenie :) Pozdrawiamswoo

Pchełka pisze...

odwracanie literek w tym wieku - normalka - moi 2 synowie to przechodzili - wszystko jest ok...a tak wogóle to gratuluję!!!i pozdrawiam z bardzo zimnej, deszczowej i jesiennej Gdyni...