niedziela, 1 listopada 2009

Śródmieście kontrastów

Gdy Ismail Pasza przejmował w 1863 roku władzę, Kair był właściwie średniowiecznym miastem, którego układ niewiele się zmienił w ciągu 500 lat. Wykształcony we Francji kedyw postanowił przekształcić stolicę w nowoczesne i modne miasto, mogące się równać z Paryżem. Zamiast jednak uporządkować starą zabudowę, zaczął osuszać podmokłe tereny leżące między Starym Kairem a Nilem i budować całkiem nowe miasto. To, co stworzył, stało się śródmieściem i dumą Kairu.
                                                                                                     "Egipt" - przewodnik Wiedzy i Życia


Niestety piękne XIX- wieczne kamienice są obecnie mocno zaniedbane, ale i tak ich przykryta kurzem uroda stanowi kontrast do toczącego się tutaj życia. Z jednej strony mieszczą się tutaj luksusowe hotele i restauracje, w których nadal panuje mroczna XIX-wieczna atmosfera, a z drugiej wielu ludzi żyje za zaledwie kilka funtów dziennie i nie stać ich nawet na kosheri (ryż, makaron i soczewica z sosem pomidorowym), którego najtańsza wersja kosztuje 3 funty (około 2 złotych).





  
* * *
Przeczytaj także:
Al Alamein, czyli dwa światy
Życie na łodziach
Wyprawa na wyspę

5 komentarze:

blog niedzielny pisze...

kontrast niestey przerazajacy,przygnebiajace sa takie widoki

Anonimowy pisze...

Dwa lata temu mieszkałem perę kroków od tego miejsca ze zdjęć (bazar Taufik). Czasami, przez sentyment, wracam tam pospacerować. Tak jak kilka dni temu (a może to było tydzień temu - czas szybko płynie w Kairze). Też cyknąłem zdjęcie temu wielbłądowi pomagającemu przy budowie kolejnego pozbawionego architektonicznego pomysłu budynku. Pozdrawiam. Teo

Roqaya pisze...

nawet wiem czemu sa zaniedbane, ale to chyba historia na calego posta.
w kazdym razie srodmiecie jest wspaniale, a jeszcze wspanialsze gdy zmruzy sie oczy i widzi tylko to co piekne.

Tribudragon pisze...

Nawet zaniedbane maja swoj niepowtarzalny koloryt. W Tym czasie wiekszosc budynkow w Bangkoku budowano tylko z drewna.

Kroniki egipskie pisze...

Downtown niewątpliwie ma swój urok! Zwłaszcza stare kawiarnie i sklepy pamiętające lepsze czasy. Polecam spacer po tej okolicy i porcję kosheri de lux (różniącą się od podstawowej dodatkiem smażonej cebuli i pikantnych sosów;) w barach, w których można zjeść ... wyłącznie kosheri!

Tribu, mnie zadziwiło kiedy uświadomiłam sobie, że w 100 lat wcześniej niż Polska przyjmowała chrzest ówczesny władca Ibn Toulun wybudował w Kairze ogromny murowany meczet, który uważany jest za najstarszy meczet w Kairze zachowany w oryginalnym kształcie oraz największy pod względem zajmowanej powierzchni! On nie czekał, aż Kazimierz Wielki zostawi Polskę murowaną ;)

Blogu niedzielny, z tym widokiem nie jest strasznie ;) Downtown musiało być piękne w czasach swojej świetności, a teraz - no cóż ... Rogaya ma rację, że to temat na oddzielnego posta. Może tym razem ona o tym napisze ;) ???

Pozdrawiam jesiennie, bo od czterech dni się chmurzy i trochę kropi, a dziś nawet nieźle powiało