sobota, 28 listopada 2009

Wyginam śmiało ciało

Jak się okazuje brzuch może służyć do różnych celów: jedni są brzuchomówcami, inni rozkoszują się jedzeniem, ale są też tacy, którzy nim potrząsają ku uciesze widowni. Co ciekawe takie „taneczne potrząsanie” pochodzi z Egiptu, jeszcze z czasów starożytnych i było istotnym elementem kultu bogini Izydy. Tancerki pełniły ważną rolę w starożytnych rytuałach i ceremoniach, i zostały uwiecznione na wielu płaskorzeźbach z hieroglifami.

Dzisiejszy taniec brzucha, czyli taniec orientalny, to przede wszystkim wynik zderzenia kultury Egiptu z europejską w XVII i XIX wieku. Zmysłowe ruchy tancerek, które łączą elementy tańca ludowego, cygańskiego i tureckiego, rozpalały i wciąż rozpalają wyobraźnię nie tylko europejczyków. Taniec, który wygląda tak lekko i wykonywany jest jakby od niechcenia wymaga jednak sporego wysiłku fizycznego i wyćwiczenia wielu grup mięśni. Egipcjanki mają go niemal we krwi - często w czasie występów egipskie dziewczynki wybiegają na scenę i poruszają się w podobny sposób, jak tancerka. Kiedy szukałam filmów na You Tube trafiłam na kilka, w których tancerkami są zwykłe kobiety z Bliskiego Wschodu, którym akurat w czasie gotowania przyszła ochota na taki orientalny taniec ;)

Taniec arabski ze względu na swoją zmysłowość jest jednak naznaczony pewnym piętnem, dlatego wykonywany jest gównie w hotelach oraz w ośrodkach turystycznych. Pomimo, że jest to jedna z atrakcji turystycznych, w Kairze nie ma zbyt wielu miejsc, gdzie można zobaczyć pokaz. Najlepsze tancerki i tancerze występują w pięciogwiazdkowych hotelach, gdzie ceny są różnież pięciogwiazdkowe. W centrum Kairu jest jeszcze kilka nocnych klubów, ale zostałam uprzedzona, że nie są to najbardziej odpowiednie dla mnie miejsca.





Coraz częściej tancerze z innych kultur doprowadzają taniec orientalny do perfekcji. Jedną z nich jest Ewa Szymala ze Śląska. „Jest zjawiskowa niczym wschód słońca nad Zatoką Perską. Bardziej tajemnicza niż egipski sfinks...” – piszą o niej znawcy.
Więcej o Ewie i jej tańcu możecie przeczytać tutaj.

Przeczytaj także:
Kolorowy zawrót głowy, czyli wirujący derwisze
Yalla Habibi

4 komentarze:

Roqaya pisze...

och tych klubow nocnych to jest wiecej niz kilka ;-) powiedzialam ze dziesiatki o ile nie setki. cala ulica haram jest nimi usiana i jest najslawniejszym miejscem skupiajacym tyle nocnych klubow na raz.
rzeczywiscie nie jest to dla nas odpowiednie miejsce. chodza tam tylko emzczyzni, najczesciej z Zatoki Perskiej oraz panie, których reputacji juz nic zaszkodzic nie moze ;-)

Magnolia pisze...

co do tanca malych dziewczynek..warto przyjzec sie takze malym chlopcom bo im w tej dziedzinie czesto tez niczego nie brakuje ;)

Pchełka pisze...

:) pozdrawiam wieczornie

Hawwaa pisze...

mali chłopcy swoją drogą, ja widziałam kilku mężczyzn którzy wykonywali taniec brzucha o wiele naprawde wiele lepiej od kobiet, i wg mnie to jest godne podziwu. Denerwują mnie natomiast takie udawane tancerki dla turystów, często są to rosjanki, które z orientem mają niewiele wspólnego, żeby nie powiedzieć że nic, a ich taniec brzucha bardziej przypomina taniec go-go. to co najmniej jest przykre. spokojnej nocy.