poniedziałek, 7 grudnia 2009

Rozdwojenie jaźni

Gdy do Egiptu przychodzi jesień doznaję rozdwojenia jaźni. Kończą się 35-40 stopniowe upały i na dworze zaczyna się robić przyjemnie. Aż chciałoby się pojechać na wakacje, a tu ... czas do szkoły!

Nie wiem, jak to się stało, ale mamy już grudzień. Za oknem, jak co dzień świeci słońce, a w ciągu dnia często chodzę w krótkim rękawie (choć noce są już chłodne i trzeba się dogrzewać). I jak mam uwierzyć, że za 2 tygodnie przyjdzie Mikołaj, skoro od miesiąca zajadamy się truskawkami, a za oknem właśnie "marcują" koty.

Co prawda na ulicach zakwitły gwiazdy betlejemskie - ewidentny znak, że Święta tuż tuż, ale nadal kwitną chryzantemy, które kojarzą mi się z początkiem listopada. A gdzie spadające liście? Trochę zaczęły, szczególnie z jaśminów indyjskich, ale sezon „spadania” przypada w styczniu. Kiedy wszystko jest inaczej, niż przywykliśmy przez ponad 30 lat naszego życia – jak tu się nie pogubić?




Przeczytaj także:
Jaki dziś dzień tygodnia?
Zima w Egipcie
Sezon na truskawki

5 komentarze:

Magnolia pisze...

Ciezko jest sie przestawic,zwlaszcza jesli chodzi o pore zimowa.Ja jakos wychodze na prosta i od polowy pazdziernika nie chodze juz w krotkim rekawie,wieczory spedzam pod kocem z herbata w rece,a kiedy spadnie deszcz-tak jak dzis,to ciesze sie jak dziecko wsluchujac sie jak krople rozbijaja sie o ziemie,wahajac zapach ziemi po deszczu.Pare lat temu deszcz byl sporadyczny,zaledwie kilka kropel a w tym roku leje jak nalezy ;)

co do owocow lata czyli truskawek,ja jadam teraz tylko pomarancze,wszakze to one zawsze wraz z nadejsciem zimy kroluja w naszych polskich domach.

blog niedzielny pisze...

hahahah niesamowite to co piszesz,truskawki krotki rekawek,i tio wszystko w grudniu :)

Kroniki egipskie pisze...

Agnieszko, to prawda, ze jakoś zimniej w tym roku i więcej pada. Ale w ostatnią sobotę myślałam, że "ugotuję się" w krótkim rękawku ;)

Widzę, że już zupełnie wsiąkłaś w tutejsze zwyczaje, skoro siedzisz pod kocem zamiast nagrzać mieszkanie (wiem, wiem, nieszczelne okna i często wysokie sufity), ale i tak Egipcjanie nie mają zwyczaju ogrzewania domów - wolą siedzieć pod kocem ;) Czasami się podśmiewamy, że kupują zimowe kurtki, żeby je nosić po domu ;)

Blogu niedzielny, truskawki będą aż do maja. Mniam, mniam ...

Magnolia pisze...

Farelki sa..ale tylko pierwsze dwa lata je uzywalam ;)

Kroniki egipskie pisze...

To my jesteśmy jeszcze na etapie dogrzewania ;) Zobaczymy, co będzie za rok ...