sobota, 9 stycznia 2010

Afryka Nowaka w Egipcie

„Do Egiptu wjechałem od zachodu, od strony Sollum, osady portowej, którą trudno nazwać miastem. Kilka zaledwie domów, resztę zaś stanowiły baraki i namioty Beduinów. Noc spędziłem w kamiennej fortecy Amsiat, gdzie strzeżono mnie tak czujnie, jakby podejrzewano co najmniej o zamiar wysadzenia w powietrze tej ogromnej twierdzy.”
Kazimierz Nowak „Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd”

Egipt był dla Kazimierza Nowaka trudnym etapem – problemy z policją i celnikami; baksheesh wymagany na każdym kroku; samochody, karawany wielbłądów i owce na drogach, z których nikt nie dbał, aby bezpiecznie wyminąć naszego podróżka. Kontakty z miejscową ludnością także nie należały do najłatwiejszych. I choć od tych wydarzeń minęło 78 lat, czytając książkę miałam wrażenie, że pomimo upływu czasu niewiele się zmieniło.

Dzisiaj Ekipa Śladami Nowaka na rowerach wjechała do Egiptu. Jest im dużo łatwiej – lepiej wyposażeni nie potróżują w pojedynkę, jeden z uczestników wyprawy mieszka w Kairze, więc zna tutejsze zwyczaje. Z przyjemnością będę śledzić ich przygody i Was do tego zachęcam. Mam nadzieję, że nie będą tak dramatyczne, jak te opisywane przez wielkiego podróżnika ...


Przekazanie pałeczki i rozpoczęcie egipskiego etapu nastąpiło dziś rano w miejscowości Sollum

PS. Opisywanym przeze mnie Beduinom też się w listach Nowaka nieźle oberwało.

Relacja z wyprawy Afryka Nowaka:
Etap egipski "40 wieków plus dwa kółka"

* * *
Tym, których zainteresowała sylwetka Kazimierza Nowaka polecam:
Serwis poświęcony osobie podróżnika i jego wyprawie
Afryka Nowaka, czyli wyprawa śladami podróżnika
Ekspedycja ekstremalna, czyli rowerem przez Afrykę

Książki:
Rowerem i pieszo przez Czarny Ląd – zbiór reportaży i listów z Afryki
Afryka Kazika – przygody podróżnika w wersji dla dzieci

5 komentarze:

Roqaya pisze...

to jest wspaniały projekt. śledzę z wielkim zainteresowaniem.

Kroniki egipskie pisze...

Rogaya, przeczytaj koniecznie książkę Nowaka, szczególnie rozdział poświęcony Egiptowi. Nie miał tutaj Nowak łatwego życia...

Ja też trzymam kciuki za dalsze losy wyprawy i oprócz relacji z Egiptu, czekam na opowieści z prawdziwego Czarnego Lądu.

Magnolia pisze...

wlasnie w czas sniezycy,ktora mam za oknem zabralam sie do czytania owej ksiazki ;)

creative_asik pisze...

Dziś w poznańskiej Gazecie Wyborczej można przeczytać krótki co prawda, ale jednak, artykuł po krótce opisujący spotkanie uczestników ekspedycji w wiosce Zellah z Salahem – staruszkiem, który w wieku 8 lat spotkał tajemniczego podróżnika z Polski i pamięta go do dziś ! :) Kto by przypuszczał, że można jeszcze spotkać świadków podróży Kazimierza Nowaka :) P.S. Do artykułu dodane jest zabawne zdjęcie starszego wiekiem Muzułmanina, trzymającego w rękach książkę Nowaka :)

Kroniki egipskie pisze...

creative asik, dzięki!
Znalazłam ten artykuł tutaj.
Aż trudno uwierzyć, że jest to możliwe po niemal 80 latach.

Agnieszko, miłej lektury ;)