poniedziałek, 8 lutego 2010

Prawdziwa zima w Egipcie!

Około dwa tygodnie temu zawitała do Kairu prawdziwa zima. I choć śnieg nie pada, a temperatury w nocy oscylują wokół 10 stopni Celsjusza, wczoraj w Kairze (przy drodze na Aleksandrię) był szron. No tak ... – myślicie, o czym ja tu piszę. U Was śnieg i mróz za oknem już od tylu tygodni ... Ale kiedy przychodzicie po pracy do domu, siadacie w fotelu w ciepłym mieszkaniu i wówczas już zima nie jest taka straszna.

A u nas? Za oknem wieje, aż strach wyjść na dwór. A w większości mieszkań wieje i w środku! Tutaj nikt nie ociepla budynków, nie uszczelnia okien, i siedząc przy kolacji czujesz, jak wiatr smaga po nogach, plecach, czy twarzach. Nie mówiąc o utrzymaniu stabilnej temperatury w mieszkaniu. My ciągle się dogrzewamy, podczas gdy Egipcjanie ... ubierają zimowe kurtki (teraz rozumiem, po co im kurtki z futerkiem ;) i grzeją się pod kocami. I tak jak Brytyjczycy wciąż mówią o pogodzie, przy czym zamiast o deszczu (którego jest tutaj jak na lekarstwo) wciąż narzekają, jak marzną. A kiedy opowiadamy im, jak zimno jest teraz w Polsce patrzą na nas z niedowierzaniem, ale i z podziwem.


Zimowe drzewa w Egipcie

Na szczęście zapobiegliwie przywieźliśmy z Polski uszczelki do okien (w Egipcie chyba nikt nie zna takiego wynalazku) i jest nieco lepiej. Jeszcze tylko dwa – trzy tygodnie i będzie już cieplej. Ale, żeby nie było nam zbyt dobrze – wówczas nadejdzie Khamssen – niosący piasek wiatr, który będzie wiał z przerwami przez około 50 dni. Oby do wiosny ...

* * *
Przeczytaj także:
Rozdwojenie jaźni, czyli o pogodzie w Egipcie
Khamseen
Jaki dziś dzień tygodnia

7 komentarze:

Magnolia pisze...

hehe..to chyba nie tak bardzo tesknie ;)

creative_asik pisze...

A myślałam, że tylko nam w Polsce zima daje się we znaki, a tu proszę... Swoją drogą Aniu, jeśli będziesz miała okazję, zrób proszę zdjęcie Egipcjanom w kurtkach z kożuszkiem :)))

Roqaya pisze...

lol!!! tez rok temu przywiozlam uszczelki:-) ciut lepiej ale wciaz nie to ;-) koldry mam puchowe ;-) w sypialni nie dogrzewam,bo mi pod taka koldra cieplutko,ale sprawdzam temp.regularnie i najnizsza zanotowana temp. w sypialni to 15.8 st. C

zawsze mnie to troche wkurza, jak znajomi z Polski komentuja,ze co ja mowie,u nich to dopiero zimno. ale w domu maja 22 st. C...
w Egipcie w czasie zimy przyjemniej jest na dworze. latwiej czlowiekowi zaakceptowac, ze musi sie ubrac cieplo na wyjscie niz na wstanie z lozka ;-)

Roqaya pisze...

aha, chcialam dodac ze mam tu kurtke puchowa. jeszcze z czasow kiedy jezdzilam o 4 rano do Abu Simbel nieogrzewanym autokarem...

Kroniki egipskie pisze...

Agnieszko, dzisiaj jest nieźle, ale wczoraj było paskudnie. I nawet dogrzewanie niewiele pomagało ...

Asiu, kiedyś zrobiłam zdjęcie egipskim dzieciom, które we wrześniu ubrane były jak na polską zimę ;)
Niestety niedawno padł mi twardy dysk w komputerze i straciłam część zdjęć. Na szczęście miałam kopie zapasowe z większości i teraz pozostaje mi czekać, aż komputer z nowym dyskiem wróci z serwisu.

Rogaya, i tak nikt w Polsce nas nie zrozumie ;)
Bo przecież sezon grzewczy zaczyna się, gdy temperatury na zewnątrz spadają do 15 stopni, a tu za oknem 10 stopni lub mniej, a centralnego ogrzewania jak nie było tak nie ma ...

Roqaya pisze...

za to pod koniec tego tygodnia temperatury wdzien maja przekroczyc 30 stopni. i badztu czlowieku madry.

Kroniki egipskie pisze...

Rogaya, piękne mamy lato tej zimy ;)