środa, 24 marca 2010

Wieczorem ...

... kiedy tylko słońce zajdzie za horyzont rozlegają się nawoływania muezinów do modlitwy. „Allah akbar!” – niesie się ponad zgiełkiem zatłoczonych ulic. I choć klaksony nie cichną, ludzie nie przestają się przepychać między samochodami, to otaczająca nas codzienność zostaje przytłoczona dźwiękami płynącymi z tysiąca minaretów ...



Nie raz zastanawiam się, ile meczetów i minaretów znajduje się w Kairze nazywanym „Miastem tysiąca minaretów”. Ciekawe, czy ktoś je kiedykolwiek policzył? Jednak już sama liczba wartych uwagi islamskich zabytków przytłacza. W przewodniku „Islamic Monuments in Cario” autorstwa Caroline Williams opisanych zostało ich 225. Czy jakiekolwiek polskie miasto może poszczycić się taką ilością zabytkowych budowli?

W samym centrum fatymidzkiego Kairu, wzdłuż ulicy Al-Muizz, około 3 tygodnie temu po 13 latach renowacji, oddany został do użytku kompleks wybudowany przez Sułtanów Barkuka, Kalauna i Nasr Mohammeda. I choć powstawał on na przestrzeni ponad 100 lat (w XIII i XIV w.), tworzy on jedną zwartą przepiękną budowlę składającą się nie tylko z dawnych meczetów i mauzoleów, będących miejscem spoczynku dawnych sułtanów, ale i dawnych szkół koranicznych i szpitala. Widziałam wiele meczetów w Kairze, mam kilka swoich ulubionych, do których zabieram naszych gości, ale to co zobaczyłam w odnowionych wnętrzach kompleksów sułtana Barkuka i Kalawuna przerosło moje oczekiwania. Nawet nie będę próbowała tego opisać. To trzeba po prostu zobaczyć!


Dziedziniec kompleksu Nasr Mohammeda


Wnętrze meczetu sułtana Barkuka

PS. Przy ulicy Al-Muizz – głównej arterii średniowiecznego Kairu znajdującej się między bramami Bab Al-Futuh i Bab Zuweila odnowione zostały już wszystkie zabytki. Ulica obniżona została do swojego pierwotnego poziomu i przekształcona w strefę pieszą. Gorąco polecam ją na niezapomniany spacer po Kairze, szczególnie o, i po, zachodzie słońca ...

* * *
Zobacz także:
Kair - miasto tysiąca minaretów

8 komentarze:

Pchełka pisze...

super nastrój..ale chyba bym się bała..

Kroniki egipskie pisze...

Pchełko, ale czego?

blog niedzielny pisze...

choc to wszystko przecudnie na zdjeciach wyglada to jednak straszne byc panstwem wyznaniowym,podobnie jest we Florencji na kazdym rogu kosciol w ktorym sa jakis zwloki zmumifikowane ksiadza albo biskupa,masz racje strasznie to przytlacza :)

Kroniki egipskie pisze...

Blogu niedzielny, nie jest łatwo mieszkać w kraju wyznaniowym szczególnie, gdy należy się do religijnej mniejszości. Nie mówię tu o nas, bo my mieszkamy tu "niejako przejazdem" i wiele problemów nas nie dotyczy ...

Nie oznacza to jednak, że nie możemy się zachwycić przecudnej urody zabytkami islamu. Wczoraj pokazałam odrestaurowane meczety egipskiemu Koptowi - był zachwycony!

Martwi mnie tylko, że Egipcjanie sfrustrowaniu codziennymi problemami nie zauważają i nie doceniają, jak piękny jest ich kraj. Bo niby dlaczego przyjeżdżają tu co roku miliony turystów?

Magnolia pisze...

Popieram,Egipt jest najpiekniejszy wieczorem ;)
..a tak wogole to wcale nie czuje sie przytlumiona jak to ujal Blog niedzielny,pomimo ze naleze do mniejszosci nic mnie nie przytlacza a tym bardziej nie przeszkadza..trzeba potrafic zyc posrod "innych" zarowno kulturowo jaki wyznaniowo inaczej nie zlapie sie rownowagi.

Kroniki egipskie pisze...

Agnieszko,
od dwóch lat jestem "zakochana w Kairze" i uważam, że to jedno z najpiękniejszych miast świata! Fakt, że islamski Kair - znaczna część tej dzielnicy - wpisany jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO też o czymś świadczy.

A po przeczytaniu posta koleżanki "Oh, when I was in Paris ..." wcale nie czuję potrzeby wyjazdu do Paryża ;)
Wybieram Kair!

A jutro znowu wybieram się w tamte okolice ... Już nie mogę się doczekać, choć byłam tam dwa dni temu. Bardzo lubię panującą tam atmosferę, szczególnie tuż po zachodzie słońca w czasie nawoływania na wieczorną modlitwę ...

PS. I czuję się tu bardzo bezpiecznie. Po prostu, jak u siebie :)

Darksy pisze...

To piękne miasto.Robiłem tam konserwacje sufitów,dachu,drzwi pięknych/Barquq,El Ashraf,Taz Palace/Trwało to ok.roku 2003/2005.Pozdrawiam Darek

Kroniki egipskie pisze...

Darku, Kair z jego zabytkami jest po prostu cudny! Konserwacja w Kairze musiała być dla Ciebie ciekawym doświadczeniem.

Od roku otwarte jest Muzeum Sztuki Islamskiej. Szkoda tylko, że konserwacja niektórych znajdujących się tam eksponatów zostawia wiele do życzenia nawet dla laika... Tak czy inaczej i tak warto docenić tę sztukę!

Pozdrawiam, tym razem z deszczowej Polski