piątek, 28 maja 2010

Imię Boga

Mojżesz otrzymał od Boga kamienne tablice z 10-ma przykazaniami, których wierni powinni przestrzagać. Wśród nich 2-gie przykazanie głosi „Nie będziesz brał imienia Pana, Boga swego, na daremnie”. Najpóźniej w I wieku judaizm, nawiązując do tego przykazania, zakazał wymawiania bożego imienia, co spowodowało, że do dziś nie wiadomo jak ono dokładnie brzmi. Znamy tylko spółgłoski JHWH, ale nie wiemy, jakimi samogłoskami były one połączone. Dlatego też najczęściej mówiąc o najwyższym i jedynym Bogu używamy słowa Bóg, jako synonim imienia, które to słowo także nie powinno być wymawiane nadaremnie.

W islamie słowo Allah* oznacza Bóg Jedyny (nie jest to także imię Boga) i wymawiane jest tak często, jak to tylko możliwe. Stąd bardzo powszechne w krajach arabskich: „inshaAllah” – jeżeli taka będzie wola Boga, „bismillah” – w imię Boga, „mashaAllah” – Bóg tak chciał, etc. Słowami „Allah akbar” – „Bóg jest wielki” pięć razy dziennie muezini wzywają do modlitwy. Inskrypcjami z Koranu zawierającymi słowo Allah oznacza się domy, ale i miejsca publiczne, np. gabinety lekarskie, szpitale, sklepy etc. I tak często, jak muzułmanie wymawiają słowo Allah, tak samo chętnie wykorzystują je do ozdabiania różnego typu miejsc, w których przebywają. Zdziwiło mnie jednak, kiedy zobaczyłam arabską inskrypcję słowa Allah wyciętą na krzewach obok meczetu Muhammada Alego w Cytadeli.


Na krzewach w kairskiej Cytadeli wycięto arabską inskrypcję słowa Allah


Słowo Allah na jednym z kairskich okien

Mieszkając w Polsce raczej obojętne mi było, czy w szkołach będą wisiały krzyże, czy nie. Wychowywani jesteśmy w duchu tolerancji i przecież nie musimy nikomu niczego narzucać. Obserwując jednak, z jaką dumą muzułmanie podkreślają swoją przynależność religijną uważam, że my również powinniśmy być dumni z naszej religii i tradycji, podkreślać ją, także korzystając z symbolu krzyża, aby kolejne pokolenia z dumą ją kontynuowały. To nie kwestia tolerancji, lecz dumy z własnej przynależności!

* w krajach arabskojęzycznych, słowem tym posługują się także arabscy chrześcijanie.

* * *
Przeczytaj także:
Chrześcijański weekend w muzułmańskim kraju
Podziemne sanktuarium
Potomkowie faraonów

6 komentarze:

Magnolia pisze...

ANiu wydaje mi sie,ze nie ma nawet co porownywac..wiesz nie wiem czy to wychowanie w religii czy taki kult wokol ma taki silny wplyw na ludzi,zwlaszcza male dzieci ale jest to cos nie do opisania jak bardzo wierza i pokladaja w Nim wiare..w Polsce czy moze naszej religii rzadko mozna spotkac sie z takim zjawiskiem.
Co do krzyzy to mam wrazenie ze mlodziez zacznie je nosic jesli tylko okazze sie hitem sezonu mody ;)przykre ale prawdziwe.

Anonimowy pisze...

Ja nie chciałabym, by szafować krzyżami, gdyż Polska nie jest krajem kościelnym. Jestem ateistką i uważam, że religia jest osobistą sprawą każdego człowieka. Powinniśmy okazywać nasze przywiązanie do Ojczyzny, gdyż tej nie wybieramy i jest ona dla wszystkich, bez względu na wyznanie.

鄺寧寧 pisze...

Nie zgadzam się, że cała Polska powinna być poobwieszana krzyżami i innymi chrześcijańskimi symbolami. W przeciwieństwie do krajów islamskich, większości lub wszystkich, w Polsce istnieje wolność wyznania i wielu ludzi te religijne symbole nie dotyczą. Jestem Polką, jestem dumna z dokonań historycznych Polski, z jej bogatej kultury, ale nie podzielam jej katolickości. Ta katolickość zatruła mi skutecznie dzieciństwo drobnymi złośliwościami rówieśników, bo na religię nie chodziłam... Dziękuję, postoję.

W Hongkongu ludzi nikt nie pyta jakiego są wyznania. Jest tutaj mnóstwo świątyń różnych wyznań: kościołów, świątyń tao, buddyjskich, przecudny meczet w samym centrum - i jakoś nie mam religijnych konfliktów - bo religia to sprawa prywatna każdej osoby. Chińczycy potrafią pytać o wszystko, o całą rodzinę, o twój kraj, ale o religię nie pytają.

Roqaya pisze...

kiedys uwazalam tak samo jak Ty w kwestii "nie uzywaj imienia Pana Boga swego na daremo), ale potem dowiedzialam sie, ze nie chodzi o to, aby tego imienia nie wymawiac, ale aby nie wymawiac go tam, gdzie pozbawione jest intencji lub znaczenia. np. to jak Polacy w kolko powtarzaja: Jezu Chryste! wszystko w porzadku z Toba?; albo: matko boska! ale tragedia.
:-)
w islamie wymawianie imienia Boga to wspominanie go i jest to zalecane. wypisywanie imion Boga gdzie sie da to juz inna sprawa. autor takiego napisu kiedy sprawi, iz wypowiemy imie Boga, wspomnimy go (chocby w myslach) ma dobry uczynek i plusik na koncie.

Liam pisze...

Jednakże cienka bardzo jest granica pomiędzy dumą z przynależności, a narzucaniem jej innym, jako jedynie słusznej...

Kroniki egipskie pisze...

Liam, tak samo cienka jest granica między tolerancją, a obojętnością. Moim zdaniem my już jesteśmy bardziej obojętni niż tolerancyjni, co w obliczu mniej obojętnych i bardziej ekspansywnych religii odbieram jako olbrzymie zagrożenie. Zobacz, co dzieje się np. we Francji ...

Z podziwem patrzę na egipskich Koptów, którzy dają prawdziwe świadectwo wiary: regularnie chodzą na 3-godzinne (!) msze, poszczą przez większą część roku, etc. Tatuowanie krzyży na nadgarstkach, które w moim przekonaniu jest nieco kontrowersyjne, traktują jako oczywisty znak przynależności do kościoła.

Roqaya, zgadzam się z Tobą, przy czym w Egipcie jest przegięcie w drugą stronę. Wiele osób patrzy Ci prosto w oczy i mówi "Zrobię to jutro, ishaAllah", doskonale wiedząc że tego nie zrobi. No, ale gdyby Bóg chciał i mu w tym dopomógł, to przecież dlaczego miałby tego nie zrobić ;)
Tylko, czy to Bóg ma nastawić budzik i wyciągnąć takiego delikwenta z łóżka o świcie ;)