czwartek, 13 maja 2010

Rzecz o prasowaniu

Patrząc z perspektywy Egiptu stwierdzam, że polskie kobiety to Zosie-Samosie. Zazwyczaj same gotują, sprzątają, piorą, prasują, ... Jak one to wszystko robią ;)

W Polsce wyjście do restauracji następuje raczej „od święta”, a do pracy najczęściej zabiera się kanapkę. Egipcjanie wręcz przeciwnie – niezależnie od stopnia biedy zazwyczaj jedzą „na mieście” – kupują w przydrożnym barze za 1-2 funty kanapkę z tamiją, fulem lub innego rodzaju lokalnym specjałem (więcej tutaj i tutaj). Jeżeli tylko mogą sobie na to pozwolić mają kierowcę, panią do sprzątania i gotowania, oraz do prasowania.

W naszym przypadku pani do prasowania okazała się kompletną porażką. Wszystko prasowała na kant. Gdyby chociaż kant znajdował się we właściwym miejscu, ale kant był tam, gdzie Pani akurat wyszło. Postanowiałam więc ją nauczyć, jak prasować bez kantów. A więc ... układamy spodnie, prasujemy tylko przez środek, przekładamy, składamy w innym miejscu i znowu prasujemy tylko przez środek ... No i pani wyprasowała. Muszę przyznać, że bardzo się starała, bo ... na spodniach zamiast dwóch standardowych kantów (mniej więcej z przodu i z tyłu) miałam ich sześć!

No tak. Zapewne popełniłam błąd, ponieważ jak się okazuje umiejętność prasowania wśród egipskich kobiet wcale nie jest taka powszechna. Co ciekawe zawodowo prasują mężczyźni, a wszelkiego typu pralni zwykłych i chemicznych oraz prasowaczy, jest wręcz zatrzęsienie. Wciąż nurtuje mnie jednak pytanie, czy najbiedniejsi też z nich korzystają, bo pani, która nam prasowała była naprawdę biedna i aż dziw bierze, że prasować nie umiała.

Wracając do tematu prasowania: sprawa jest prosta! Wkładamy wysuszone ubrania do worka, dzwonimy na wskazany numer, zazwyczaj w ciągu godziny podjeżdża dostawczy ... rower (więcej), oddajemy pranie i ... jeszcze tego samego dnia dostajemy wyprasowane ubrania rozwieszone na wieszakach lub poskładane. A to wszystko za napradę niewielkie pieniądze. Życie jest piękne!!!

... mam tylko nadzieję, że nasz prasowacz nie korzysta z dawnych (sprawdzonych na dworach kalifów i możnowładców, i nadal spotykanych w wybranych warsztatach w Kairze) metod prasowania ;))
Zobaczcie sami:



* * *
Przeczytaj także:
Egipski Outsorcing
Dostawcze ... rowery
Z dostawą do domu - kontynuacja

3 komentarze:

Pchełka pisze...

cudowny wynalazek :)

Magnolia pisze...

"Nasz" prasowacz korzystal z takich metod i musialam sila rzeczy zmienic miejsce bo jakos nie moglam sie z tym faktem pogodzic ;)
Fajna sprawa zwlaszcza jesli idzie o meskie koszule,wracaja wrecz cienki jak papier za sprawa tego zelazka,ale nie raz zdarzylo sie,ze byly gdzie nadpalone..coz taka cena lenistwa ;)

Kemotka pisze...

Super!Pranie nie jest dla mnie niczym złym, ale faktycznie za prasowaniem nie przepadam (szczególnie w letnie, upalne dni), zatem z chęcią skorzystałabym z usług o których piszesz.