wtorek, 3 sierpnia 2010

Ramadan tuż, tuż!

Już niewiele ponad tydzień pozostało do rozpoczęcia Ramadanu. Wszędzie panuje przedświąteczna gorączka – uliczki, na których dotąd rano leniwie toczyło się życie teraz pełne są sprzedawców i kupujących. I choć Ramadan jest okresem ścisłego postu od świtu do zmierzchu, noce są czasem spotkań rodzinnych i towarzyskich, i ... wielkiego jedzenia. Już teraz litrami kupowany jest olej, kilu-kilogramowe paczki makaronu, ryżu i cukru dominują w koszykach klientów w Carrefourze, do tego obowiązkowe daktyle i orzechy i ... ku mojemu zdziwieniu – przynajmniej kilka paczek chipsów. Jest to najlepszy czas dla handlowców.

Nie można także zapomnieć o fanus – Ramadanowej lampie, która przez miesiąc rozświetlać będzie ciemności. Oprócz lamp tradycyjnych, ręcznie robionych na oczach przechodniów, coraz więcej jest stoisk z chińskimi Ramadanowymi zabawkami. W tym roku pojawił się nowy model – z narodową reprezentacją piłkarską i obowiązkową (choć bardzo małą) Ramadanową lampą w dłoni.



A że Ramadan jest czasem zwiększonych wydatków należy pamiętać, aby wszystkie osoby, które dla Ciebie pracują na co dzień (pani do sprzątania, kierowca, bawaab, etc.) obdarować dodatkowym prezentem finansowym. Nie masz prawa odmówić – to Twój obowiązek dzielić się z biedniejszymi, szczególnie przed i w czasie Ramadanu, a dla nich przywilej na który wyczekują z niecierpliwością. To trochę, jak obowiązkowe bony towarowe przed Świętami Bożego Narodzenia :)

Ramadan kareem!



PS. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że Ramadan rozpocznie się w tym roku 11 sierpnia, ale ostateczną decyzję w tej sprawie podejmie Rada Mędrców na podstawie obserwacji księżyca.

* * *
Przeczytaj także:
Ramadan
Świat Ramadanowych reklam
Wszystkie posty związane z Ramadanem

3 komentarze:

Shesamazing pisze...

no i przez wakacje na blogu ludzie przestali zaglądać, dobrze, że mam kroniki w zakładkach i sprawdzam codziennie :) to i ramadanu nie przeoczę, jak co roku jedno z najbardziej fascynujących świąt.
drogie turystki wyjeżdżające do Egiptu w czasie ramadanu :-) bądźcie spokojne za dnia żaden (niegdyś) napalony Egipcjanin nie powinien Was nękać, aczkolwiek po zmroku... :-p

Pozdrawiam :-)

Magnolia pisze...

piekny czas nas czeka ;)
musisz przyznac Aniu,ze Egipt w tym czasie zmienia sie nie do poznania ;)

Kroniki egipskie pisze...

Shesamazing, miło mi że ktoś jeszcze czekał :)
Przed i w Ramadanie mamy zawsze zwiększoną oglądalność (dzięki google), pomimo blogowych wakacji.

Pozdrawiam upalnie,
(to nie będzie dla muzułmanów łatwy Ramadan ...)

Magnolia,
Lubię Ramadan bo:
- mam nowe okazje fotograficzne,
- przez pierwszy tydzień w Al Azhar parku jesteśmy jedynymi gośćmi ;)

Nie znoszę Ramadanu, bo:
- świat (a szczególnie godziny pracy) staje na głowie,
- lekarze zaczynają przyjmować o godz. 22.00,
- pod koniec Ramadanu nie ma sensu nawet próbować dostać się do parku ;)

Tak czy inaczej tegoroczne wakacje są dość trudne w Egipcie, bo ze względu na przypadajądy w sierpniu Ramadan w lipcu nastąpiło oblężenie wszystkich miejscowości wypoczynkowych. Czekamy na rozpoczęcie Ramadanu i wówczas ... hulaj dusza w Alexandrii!