sobota, 26 marca 2011

Pocztówka z Kairu


To jest dla mnie kwintesencja Kairu. Piękna, choć zaniedbana architektura. Tysiące nieopowiedzianych historii. Tyle się dzieje, że nie wiadomo na czym się skupić. I wszystko wciąż takie egzotyczne. Chwilo trwaj ...

* * *
Przeczytaj także:
Egipski Outsourcing
Rzecz o prasowaniu
Friday Market

7 komentarze:

Madzialena pisze...

świetne zdjęcie :) juz nie mogę się doczekać kolejnej wizyty w Kairze :)

filmowiec pisze...

Niesamowite. Podoba Ci się w Kairze to samo co mnie. Byłem w setkach miejsc na całym świecie, ale żadne z nich nie urzekło mnie tak jak to. Mam nadzieję, że kiedyś będę mógł wrócić na Mohandessin i dożyć tam końca swoich dni. Mieszkasz po stronie Gizy czy Cairo?

Kroniki egipskie pisze...

Madzialena, życzę udanego pobytu w Kairze i wielu przygód ;)

Filmowcu, wydaje mi się, że Kair jest miastem z największą ilością zabytków na świecie. Do tego ma swój specyficzny klimat, który powoduje że cały czas czujemy się jak na wspaniałych wakacjach (no może poza momentami, kiedy "egipskość" wyprowadzi nas z rownowagi ;) Pozdrawiam z Maadi i życzę rychłego powrotu do Mohandessin!

ZetKa pisze...

No po prostu piękne zdjęcie... ale mam nadzieję, że gdzieś w głębi serca tęsknisz za krokusami, bo już wkrótce będą na innym blogu...

filmowiec pisze...

Ta "egipskość", o której mówisz, zawsze dostarcza mi radości. Uwielbiam tych ludzi, którzy najpierw Cię na ulicy z uśmiechem na twarzy męczą, a kiedy powiesz im emshi uśmiechają się jeszcze szerzej. O tak, Maadi jest śliczne, ale było tam dla mnie zdecydowanie za cicho! :)

Emma pisze...

świetna fotka!

Anonimowy pisze...

Publikuj swoje teksty w wirtualnym Czasopiśmie tworzonym przez wszystkich Czytelników.

Promuj swój blog lub pisz anonimowo.

WIRTULANDIA.pl - czytamy, publikujemy, komentujemy - docieramy do wszystkich.

Zapraszamy do wzięcia udziału w nowym projekcie.