środa, 16 listopada 2011

Z notatnika Chrisa: Zakamarki pustynne wokół Wadi Hitan

Długi egipski weekend (w związku z Eid el Adha) pozwolił na kolejną wyprawę na pustynię. Jako teren naszej eksploracji wybraliśmy obszar na południe od słynnej Doliny Wielorybów (więcej). Jest to miejsce, w którym nie brak pustyni kamienistej, jak i piaszczystej, więc nasze Jeepy zostały dość szybko przełączone na tryb 4x4, aby nie zakopać się gdzieś w wydmie.

Wjechaliśmy w pustynię z drogi wiodącej do Oazy Baharija i po kilku kilometrach dotarliśmy do pierwszego „ogrodu akacjowego”. W tym rejonie pustyni (29°19'42.89"N; 29°55'3.74"E) takich miejsc jest kilka i chyba od wielu wieków ludzie zadają sobie pytanie: „Jak te drzewa potrafią przeżyć w tak suchym miejscu”. Zapewne eksperci od botaniki i geologii mają na to dobre wytłumaczenie, ale akacje na piasku robią wrażenie.



Posuwając się coraz dalej na południe dotarliśmy do „wiszącej skały”, która wygląda jak głowa ogromnego potwora (28°59'2.06"N; 29°59'53.57"E). Postępująca erozja wycięła skałę na wysokości kilku metrów, pozostawiając jej górną część zawieszoną niczym ogromne ramię.



Kolejny punkt na naszej trasie zaznaczony został w rejonie występowania „czarnych gór”, które przed milionami lat powstały w wyniku erupcji wulkanicznych i wylewającej się na powierzchnię magmy (28°56'16.14"N; 30°1'13.68"E). Pagórki robią spore wrażenie, ponieważ ich czarna barwa mocno kontrastuje z otaczającym je szarym i żółtym piaskiem. (Podobne pagórki można zobaczyć na Czarnej Pustyni w okolicy Oazy Baharija).



Potem było jeszcze kilka dorodnych skał i ciekawych kamieni (29°0'33.81"N; 30° 2'35.66"E)



... aż w końcu dotarliśmy do miejsca, które wydało się wystarczająco piękne, aby rozbić tam namioty (29°5'9.92"N; 30°11'54.89"E). Tuż obok namiotów mieliśmy skałę o ciepłej żółtej barwie, a przed nami jak okiem sięgnąć rozciągało się kilkukilometrowe pasmo wydm. W świetle zachodzącego słońca wszystko wyglądało bajkowo, a do tego mogliśmy wsłuchiwać się w absolutną ciszę, która nawet na pustyni nie zawsze jest słyszalna (szczególnie, gdy wokół biegają dzieci, które tym razem zostały w domu ;).



Jak mówi Wielka Mądra Księga: „I tak upłynął wieczór i poranek - dzień pierwszy.”

* Pierwsze dwa zdjęcia publikujemy dzięki uprzejmości Piotra, który towarzyszyl nam w wyprawie. Dziękujemy :)

* * *
Zobacz także:
Wieloryby na pustyni
Oblicza pustyni
Mapa Oazy Fajum z zaznaczonymi miejscami wartymi odwiedzenia

3 komentarze:

kobiecatorebka pisze...

Jak byłam młodsza to myślałam, że pustynia to jedna wielka plaża- płaska i pełna, żółtego piasku :)

Ania pisze...

aaaa (to miał rodzaj westchnięcia pełnego podziwu;)

Kroniki egipskie pisze...

Dziewczyny, pustynia jest przepiękna i niesłychanie różnorodna. Aż sama wzdycham, gdy ją widzę ;)