poniedziałek, 28 listopada 2011

Wybory



Mamy za sobą pierwszy dzień wyborów parlamentarnych w Egipcie. Jutro ciąg dalszy. Mamy nadzieję, że nie dosłownie, bo nasza dzielnica została tak zakorkowana, jak jeszcze nigdy. Samochody stały, stały i stały bez nadziei na wydostanie się z korka. Szybciej było pójść pieszo niż dojechać taksówką. Dosłownie. A wszystko dlatego, że wybory są obowiązkowe – kto nie stawi się przy urnie będzie musiał zapłacić karę i to niemałą. Niestety, pomimo kilku miesięcy przygotowań są lokale, w których wybory nie przebiegają zbyt sprawnie. Rano okazało się, że karty nie dojechały na czas, a gdy dojechały należało je jeszcze podstemplować. W związku z tymi opóźnieniami, wydłużono czas otwarcia lokali wyborczych, ale wieczorem w niektórych karty znów się skończyły, więc pomimo spędzenia w kolejce kilku godzin nie wszyscy mogli oddać głosy. Jutro znów mają szansę, ale podobnie jak dzisiaj wielu Egipcjan czeka perspektywa odstania kilku godzin w kolejce.


A tak wyglądało dzisiejsze logo Google

Nastroje Egipcjan są mieszane – dla części z nich możliwość głosowania po upadku reżimu Mubaraka jest przeżyciem i powodem do dumy. Jednak wielu z nich czuje się przytłoczonych mnogością partii i kandydatów, których zupełnie nie znają, co w połączeniu z obowiązkiem stawienia się na wyborach, powoduje u nich frustrację. Bractwo Muzułmańskie, które jest najlepiej zorganizowaną i przygotowaną do wyborów partią, stara się "życzliwie" pomagać obywatelom, np. pomagając wysiadającym na stacjach metra w odnalezieniu właściwego lokalu wyborczego. Cisza wyborcza obowiązuje tylko w mediach, tak więc agitowanie pod lokalami wyborczymi jest dozwolone.

Przy poprzednich wyborach zastanawiałam się dlaczego wychodzący z lokali Egipcjanie mieli jeden palec u ręki zabarwiony na czerwono, który z dumą prezentowali jako dowód uczestnictwa w wyborach. Myślałam, że powodem było uniemożliwienie im wielokrotnego głosowania. Przyczyna jest bardziej prozaiczna – część egipskiego społeczeństwa nie potrafi pisać i czytać, dlatego odcisk palca stanowi odpowiednik podpisu (odcisk palca składany jest także przy zawieraniu małżeństwa). Dodatkowo, aby ułatwić niepiśmiennym głosowanie, partie oraz poszczególni kandydaci, mają swój emblemat, np. wagę, autobus, rakietkę do tenisa, widelec, czy nawet czołg i strzelbę, który pojawia się na plakatach wyborczych, w reklamach, a następnie na kartach do głosowania.

Już niedługo dowiemy się, czego możemy spodziewać się po Nowym Egipcie.

Polecam zdjęcia z wyborów w Egipcie na The Big Picture

sobota, 26 listopada 2011

Krajobraz przed bitwą

Wybory za 2 dni, a przedwyborczy Kair wygląda tak:











* * *
Przeczytaj także:
Ana Masrija
Nowy Egipt, czyli krajobraz po Rewolucji
Dziecko Rewolucji

środa, 23 listopada 2011

Dzień jak co dzień?

Protesty na Placu Tahrir trwają i niestety przybierają dramatyczną formę - często dochodzi do starć z policją czy armią. Do polowych szpitali, które znajdują się na obrzeżach Placu, najczęściej trafiają ofiary gazu łzawiącego oraz ranni. Nikt nie wie, jak długo to potrwa. Protesty rozpoczęły się na tydzień przed planowanymi wolnymi wyborami do parlamentu, choć armia trzyma władzę od czasu Rewolucji. Protestujący są zdesperowani i nie chcą ustąpić dopóki armia nie odda władzy cywilom.

Poza Placem życie toczy się normalnym torem – większość społeczeństwa chodzi do pracy, robi zakupy, dzieci chodzą do szkoły. I gdyby nie wiadomości z Placu, które emitowane są w lokalnych radiostacjach co pół godziny możnaby było pomyśleć, że jest to dzień jak co dzień, tym bardziej że we wszystkich lokalnych radiostacjach emitowane są "romantyczne" piosenki o pięknym Egipcie, takie jak:


Dalida "Piękny mój kraj" (Helwa ya Baladi)

Osobom zainteresowanym bieżącymi informacjami z Egiptu polecamy:
Rewolucja w krajach arabskich na Interia.pl
Al Masry Al Youm
Al-Ahram Weekly
Wybory w Egipcie 2011

* * *
Przeczytaj także:
Quo vadis Egipt?
Demokracja w Egipcie
Yalla habibi, czyli o muzyce w Egipcie

piątek, 18 listopada 2011

Telefoniczne gadżety

Egipcjanie uwielbiają gadżety, a telefony komórkowe dają szczególne pole do popisu. Większość z nich ma telefony pre-paid w dwóch sieciach, bo przecież raz jeden a później drugi operator ma promocje, z których trzeba skorzystać. Ale jak poprosisz, aby oddzwonili do Ciebie, to okazuje się, że nie mogą bo akurat wyczerpali limit na karcie albo rozładował im się telefon.

Dzwonki do telefonu także pozwalają na kreatywność. Jak dzwonimy do prasowacza to graniu na czekanie rozlega się na cały regulator "Alhamdullilah ...". Ale najbardziej zaskoczyło mnie, kiedy jadąc samochodem usłyszałam męski głos "I'm sorry boss you have text message" ("Przepraszam szefie, ale masz wiadomość tekstową"), który dochodził z telefonu naszego zastępczego kierowcy.

* * *
Zobacz także:
Ratunku, nie mogę oddzwonić!
Egipski Outsourcing
Quiz: Sprawdź, gdzie mieszkasz!

środa, 16 listopada 2011

Z notatnika Chrisa: Zakamarki pustynne wokół Wadi Hitan

Długi egipski weekend (w związku z Eid el Adha) pozwolił na kolejną wyprawę na pustynię. Jako teren naszej eksploracji wybraliśmy obszar na południe od słynnej Doliny Wielorybów (więcej). Jest to miejsce, w którym nie brak pustyni kamienistej, jak i piaszczystej, więc nasze Jeepy zostały dość szybko przełączone na tryb 4x4, aby nie zakopać się gdzieś w wydmie.

Wjechaliśmy w pustynię z drogi wiodącej do Oazy Baharija i po kilku kilometrach dotarliśmy do pierwszego „ogrodu akacjowego”. W tym rejonie pustyni (29°19'42.89"N; 29°55'3.74"E) takich miejsc jest kilka i chyba od wielu wieków ludzie zadają sobie pytanie: „Jak te drzewa potrafią przeżyć w tak suchym miejscu”. Zapewne eksperci od botaniki i geologii mają na to dobre wytłumaczenie, ale akacje na piasku robią wrażenie.



Posuwając się coraz dalej na południe dotarliśmy do „wiszącej skały”, która wygląda jak głowa ogromnego potwora (28°59'2.06"N; 29°59'53.57"E). Postępująca erozja wycięła skałę na wysokości kilku metrów, pozostawiając jej górną część zawieszoną niczym ogromne ramię.



Kolejny punkt na naszej trasie zaznaczony został w rejonie występowania „czarnych gór”, które przed milionami lat powstały w wyniku erupcji wulkanicznych i wylewającej się na powierzchnię magmy (28°56'16.14"N; 30°1'13.68"E). Pagórki robią spore wrażenie, ponieważ ich czarna barwa mocno kontrastuje z otaczającym je szarym i żółtym piaskiem. (Podobne pagórki można zobaczyć na Czarnej Pustyni w okolicy Oazy Baharija).



Potem było jeszcze kilka dorodnych skał i ciekawych kamieni (29°0'33.81"N; 30° 2'35.66"E)



... aż w końcu dotarliśmy do miejsca, które wydało się wystarczająco piękne, aby rozbić tam namioty (29°5'9.92"N; 30°11'54.89"E). Tuż obok namiotów mieliśmy skałę o ciepłej żółtej barwie, a przed nami jak okiem sięgnąć rozciągało się kilkukilometrowe pasmo wydm. W świetle zachodzącego słońca wszystko wyglądało bajkowo, a do tego mogliśmy wsłuchiwać się w absolutną ciszę, która nawet na pustyni nie zawsze jest słyszalna (szczególnie, gdy wokół biegają dzieci, które tym razem zostały w domu ;).



Jak mówi Wielka Mądra Księga: „I tak upłynął wieczór i poranek - dzień pierwszy.”

* Pierwsze dwa zdjęcia publikujemy dzięki uprzejmości Piotra, który towarzyszyl nam w wyprawie. Dziękujemy :)

* * *
Zobacz także:
Wieloryby na pustyni
Oblicza pustyni
Mapa Oazy Fajum z zaznaczonymi miejscami wartymi odwiedzenia

poniedziałek, 14 listopada 2011

Quo vadis Egipt?

Pierwsze „demokratyczne” wybory w Egipcie zbliżają się wielkimi krokami. Już dziś wszystkie ronda w naszej dzielnicy „ozdobione są” przedwyborczymi plakatami, a ponoć to nic w porównaniu z tym jak wyglądają okolice zamieszkiwane głównie przez Egipcjan. Już dziś wszyscy zastanawiają się, w jakim Egipcie obudzimy się po wyborach. Nie nastąpi to jednak szybko, bo choć pierwsze głosowanie rozpocznie się 28 listopada (m.in. dla mieszkańców Kairu, Fajum i Luksoru), mieszkańcy kolejnych miast będą oddawali głosy 14 grudnia i 3 stycznia 2012. Co ciekawe wyniki ogłaszane będą po każdym etapie głosowania.



Kampania ruszyła już pełną parą. I choć zaczęło się niewinnie od rozdawania balonów i T-shirtów przez Bractwo Muzułmańskie, Salafici poszli znacznie dalej i w lokalnych dzielnicach, bezpośrednio na ulicach, sprzedają produkty żywnościowe za 1/3 ceny jednocześnie przez megafony zachęcając do kupownia u nich i do głosowania na ich partię. I pomimo, że Salafici są kontrowersyjną, skrajnie islamską partią (całkowicie zakazaną w Egipcie za panowania Mubaraka), Gazeta Al Masry Al Youm szacuje, że mogą oni pozyskać nawet 30 proc. miejsc w nowym parlamencie (więcej), co nie wróży dobrze tym bardziej, że wszystko wskazuje, że zdecydowaną większość uzyska islamska partia Bractwo Muzułmańskie. Tak więc już dziś wiele osób, w tym muzułmanów, obawia się silnej islamizacji Egiptu i z sentymentem wspomina czasy Mubaraka.


W Fajum kampania wyborcza przeniosła się na znaki drogowe
(w czym problem, przecież i tak są tylko wątpliwą ozdobą tutejszych dróg ;)


Aby nie było jednak zbyt łatwo na razie władzę silną ręką trzyma armia, która kilka dni temu zaproponowała projekt nowej konstytucji, aby w ten sposób m.in. uchronić kraj przed nadmierną islamizacją a zarazem zapewnić sobie decydujący wpływ na jego funkcjonowanie. Projekt ten spotkał się z silnym protestem Bractwa Muzułmańskiego, które zapowiedziało, że jeżeli do środy armia nie wycofa projektu, to w piątek czeka nas kolejna olbrzymia demonstracja na placu Tahrir, nazwana „Nową rewolucją”.

Tak więc zobaczymy, co przyniosą najbliższe dni, a na pewno obserwować będziemy próbę sił między armią a ugrupowaniami islamskimi.

Zainteresowanym tematem polecam lekturę wiadomości:
Nowe zasady wyborów parlamentarnych
Kandydaci do egipskiego parlamentu intensyfikują kampanię
Al Masry Al Youm
Al-Ahram Weekly

* * *
Przeczytaj także:
Demokracja w Egipcie
Nowy Egipt, czyli krajobraz po Rewolucji
Awantura o kampanię "Zapuść brodę"

niedziela, 6 listopada 2011

Święto Barana

Dzisiaj muzułmańskie święto Eid al Adha (więcej). Całą noc krowy muczały nam za oknami, a od rana ich miejsce jest na talerzach. Biedni ludzie chodzili od domu do domu i życzeniami świątecznymi szukali przychylności i porcji mięsa, którą dzisiaj dzielili się z nimi bogaci. Do nas także pukali, ale to nie jest nasze święto, więc odchodzili z pustymi rękami.

A jeszcze wczoraj był ostatni dzień zakupów - w zależności od zamożności można było wybrać sobie krowę lub owcę w przydrożnym sklepie, zawieźć do domu, aby dziś rano zaraz po modlitwie dokonać rytualnego zabicia.


Tuż przed Eid przy ruchliwych drogach powstają sklepy ze zwierzętami; te przyjechały z Górnego Egiptu




Przygotowanie do ważenia



* * *
Przeczytaj także:
Eid al Adha
Kartka na Święto Barana
Pora na hadż

sobota, 5 listopada 2011

Kartka na Święto Barana

Już od kilku dni trwają przygotowania do Eid el Adha, zwanego potocznie Świętem Barana (więcej o Eid tutaj), które rozpocznie się w niedzielny poranek. Tak więc dla czytelników bloga przygotowałam specjalną świąteczną kartkę z baranem w tle ;)
Wesołych Świąt!



* * *
Przeczytaj także:
Eid el Adha
Eid Sahid!
Jeszcze dwa dni życia ...

wtorek, 1 listopada 2011

Charaktery Egiptu 2011

Na co dzień mieszkają setki kilometrów od siebie, w małych zamkniętych społecznościach. Kultywują tradycje i zwyczaje przekazywane z pokolenia na pokolenie, choć przychodzi im to coraz trudniej w erze globalizacji i wszechobecnej telewizji satelitarnej. Festiwal był ich świętem - tutaj mogli się spotkać, poznać, zaprezentować swoje zwyczaje i dobrze bawić. A dla nas była to okazja do spotkania tak różnorodnych charakterów w jednym miejscu, pod gorącym Aswańskim słońcem.

Więcej już wkrótce ...




Schnące w popołudniowym słońcu festiwalowe koszulki

* * *
Zobacz także:
Characters of Egypt Festival
Wirujący derwisze
Yalla habibi, czyli muzyka w Egipcie