wtorek, 3 kwietnia 2012

Nil - rzeka życia

“Pozdrawiamy cię, Nilu, który wynurzasz się z ziemi, który przybywasz, by dać życie ludowi Egiptu."
- Hymn do Nilu, około 2050-1750 p.n.e.

Historia Egiptu zawsze związana była z Nilem. Starożytni Egipcjanie wierzyli, że ziemia wygląda jak dysk, pośrodku którego płynie Nil. Pomimo że minęły tysiące lat, Nil wciąż jest sercem Egiptu, skupiając 96 proc. ludności w Dolinie Nilu i Delcie.

Nil zawsze był pełen życia. Nawet o świcie, jedynym momencie spokoju w Kairze, wciąż są tam rybacy.



Są ludzie, którzy poświęcili całe swoje życie Nilowi. Mieszkając i pracując na nim, nie wyobrażają sobie innego trybu życia.



Rybactwo było jednocześnie rodzajem sportu i źródłem pożywienia. Suszone ryby stanowiły ważny element diety starożytnych Egipcjan, pomimo że uważane były przez bogatych Egipcjan i kapłanów, za nieczyste.


Zanim zaczęto budować przyzwoite drogi, pod koniec 19-tego wieku, podróżowanie po Egipcie było równoznaczne z żeglowaniem po Nilu. Nil był przez wieki głównym kanałem transportowym oraz autostradą informacyjną; najtańszą i najszybszą drogą przewozu towarów.



Spokojny poranek na Nilu nie trwa długo. Zaraz po wschodzie słońca kajaki, łodzie i promy wypełniają rzekę. Nil budzi się do codziennego życia.












W przeszłości Nil stanowił jednocześnie przeszkodę i główną autostradę. Zbyt szeroki, aby połączyć brzegi mostami, musiał mieć wiele promów przewożących ludzi i towary z jednego brzegu na drugi.














Wielu Egipcjan przekracza brzegi Nilu każdego dnia. Większość z nich musi dostać się do szkoły, zrobić zakupy, czy dojechać do pracy w polu, z których wiele ulokowanych jest na wyspach.









Egipt nazywany od czasów starożytnych “Darem Nilu” dawał pożywienie i życie milionom Egipcjan. Pomimo że minęło 6 tysięcy lat, Egipcjanie wciąż uprawiają ziemię w podobny sposób.



Czas płynie. Budowa Wielkiej Tamy w Asuanie zlikwidowała coroczne wylewy Nilu. Dzisiaj woda z Nilu dostarczana jest na pola przez różnego typu pompy.



W erze pralek i zmywarek mieszkańcy wiosek nadal korzystają z wody z Nilu do wykonywania swoich codziennych obowiązków.





















Starożytni Egipcjanie organizowali swój wolny czas na różne sposoby, ale głównym źródłem rozrywki i relaksu był Nil. Aktywności na rzece obejmowały: łowienie ryb, rejsy, gry na łodziach, pływanie oraz polowanie na krokodyle i hipopotamy.
W dzisiejszych czasach, pod koniec upalnego dnia, młodzi Kairczycy gromadzą się nad Nilem, na brzegach, mostach i łodziach aby uciec przed gorącem, ale i ganiącym wzrokiem rodziców.


Uśpione przez cały dzień łodzie, zaparkowane na brzegach Nilu, czekają aby późnym popołudniem przebudzić się do życia, oferując kairczykom hałaśliwą rozrywkę.
Kolorowe życie nad Nilem rozpoczyna się tuż przed zachodem słońca oferując ożywczą bryzę i dobrą zabawę w Kairze – mieście, które nigdy nie zasypia.









Po szalonej nocy nadchodzi spokojny poranek. To jedyny moment ciszy w Kairze. Za chwilę rozpoczną się godziny porannego szczytu.











Kiedy pozostali mieszkańcy szykują się do pracy, rybacy kończą połowy. W tym właśnie momencie starożytna bogini Nut rodziła nowe słońce, rozpoczynając kolejny dzień, w taki sam sposób od tysięcy lat.


* * *
Zapraszam do obejrzenia pozostałych galerii:
Pustynia niejedno ma imię. Oblicza Sahary
Wielbłądy po horyzont
Kair - miasto tysiąca minaretów
Gdy fanoose rozświetla mrok, czyli Ramadan w Kairze
 











 

3 komentarze:

monika pisze...

ale mnie się marzy Egipt.. ale nie taki z Sharm el Sheikh.. ale taki prawdziwy Egipt, jego historia. Ach. jeszcze trochę.;]

Monia pisze...

Jeszcze 3 miesiące i będę w Egipcie :)
Bardzo lubię do Ciebie zaglądać. Świetna fotorelacja, proszę o więcej takich :)

Przewodnik po poznaniu pisze...

WOW! Świetne zdjęcia! Aż wstyd, że jeszcze nie dotarłem do Egiptu, ale przynajmniej teraz wiem, że będę musiał to zrobić obowiązkowo :) Pozdrawiam!