środa, 15 sierpnia 2012

„Sofa culture”, czyli Kultura Tapczanowa na Bliskim Wschodzie

Dziś z bloga mojej kairskiej znajomej Nury. Więcej zdjęć kairskich kanap i foteli znalezionych w niecodziennych dla nas miejscach oraz ciekawych zdjęć z Egiptu znajdziecie na jej blogu: http://nuralagatta.wordpress.com/

„Sofy można znaleźć w najbardziej przypadkowych miejscach na całym Bliskim Wschodzie. Podczas moich podróży po krajach arabskich, zawsze je widziałam, ale nigdy nie uważałam za część kultury, do czasu, kiedy zaczęłam je fotografować. Od tego momentu stały się moją obsesją.

Sofy są częścią miejskiego środowiska i nie są tylko zwykłym meblem: dobrze wyrażają one arabską towarzyską naturę. Arabowie są przyjaźni, otwarci, ale i … trochę wścibscy ;)”

PS. Szukam ciekawego tłumaczenia "sofa culture" na język polski. Może wpadniecie na jakiś genialny pomysł.


     Kair - Miasto Umarłych

     Kair - Mansheyyat Nasr

      Kair - Plac Tahrir
     
     Tekst i zdjęcia dzięki uprzejmości Nury prowadzącej bloga    
     http://nuralagatta.wordpress.com/

* * *
Zobacz także:
Mieszkając w Mieście Umarłych
Mój jest ten kawałek podłogi
Quiz: Sprawdź, gdzie mieszkasz!

4 komentarze:

Ewa pisze...

I tak sobie można usiąść na tych sofach i posiedzieć?

Kroniki egipskie pisze...

Ewa, nie ma problemu, o ile nie są akurat zajęte ;)

Poza tym przed wieloma domami, kamienicami, blokami, na chodnikach wystawione są różnego typu (i w różnym stopniu zużycia) krzesła, które są już zazwyczaj zajęte przez bawaabów. A o bawaabach więcej tutaj.

Ewa - Margarytka pisze...

Chyba i tak bym się nie odważyła siadać z obawy, że ktoś mnie przegoni :). Nigdy nie spacerowałam sobie po Kairze tak swobodnie, ale jadąc autokarem też mi się jakoś nie rzuciły w oczy :). Dlatego Twoje zdjęcia wydały mi się bardzo zaskakujące.

Ania Błażejewska pisze...

Ciekawe...
Dodatkowo napiszę, że ja z kolei dziś widziałam sofę w podobnym klimacie wystawioną na ulicę i... z wielkim śpiącym kotem zwiniętym w kłębek. Żałuję tylko, że nie było jak się zatrzymać.