czwartek, 10 stycznia 2013

Bo podróże to prawdziwy Lajfstajl!


Podróże są poniekąd stylem życia, bo kto raz w nich zasmakował porzuci bezpieczną przystań, ciepłą kołdrę, a nawet sprzeda lodówkę, by w tym stylu poznawać świat, wciąż dalej i dalej ... Tylko, czy o taki „Stajl” chodziło twórcom kategorii „Lifestyle” największego polskiego konkursu na „Blog Roku”, którzy zlikwidowali kategorię "Podróże i szeroki świat" i włączyli blogi podróżnicze do lajfstajlowej kategorii? Czy można w jednej kategorii porównywać styl backpackera czy autostopowicza, który za ostatnie pieniądze przemierza świat i odkrywa nieznane z Wielkim Światem Mody i Stylu (przez wielkie S), kreowanym przez szafiarki, faszynistki, wnętrzarzy, czy ikony mody? Czy oba te światy są porównywalne?

Oczywiście możliwe są podróże w Wielkim STYLU – od hotelu 5* do nawet hotelu 7*, tylko czy o takim STYLU piszą blogowi podróżnicy?

Pozostaje nadzieja, że w przyszłym roku Kapituła Konkursu na "Blog Roku" pójdzie po rozum do głowy i przywróci kategorię „Podróże i szeroki świat”.

Tymczasem życzę powodzenia w konkursie obieżyświatom, którzy zdecydują się na konkurowanie swoim podróżniczym stylem ze „Stajlem” Wielkiego Świata Mody i Pięknych Wnętrz!

PS. A swoją drogą ciekawe dlaczego organizatorzy użyli angielskiej nazwy „Lifestyle” zmiast „styl życia”. Czyżby znowu powiało Wielkim Światem?

Szczegóły akcji „Bo podróże to prawdziwy Lajfstail!”

* * *
A oto, zaledwie kilka kilka przykładów, jakie Stajlowe życie można mieć w Egipcie, jeżeli tylko odważymy się na opuszczenie 5* hotelu all inclusive. I dla takich momentów i miejsc warto podróżować!

Przejażdżka na rączym rumaku

Zakupy w Centrum Handlowym (w jednym ze sklepów z wyrobami szklanymi w Mieście Umarłych)

Więcej przykładów stajlowego życia dostarcza lektura tego bloga.

* * *
Zobacz także:
Blog roku 2009 - Chwila prawdy

1 komentarze:

Lednar pisze...

Czekam, co przyniesie tu Nowy rok.